Lista blogów » Mis Marli

PODSUMOWANIE MIESIĄCA - LUTY 2018

Zobacz oryginał
DSC_0008.JPG


Witajcie w marcu :) Nawet nie wiecie jak się cieszę, że w końcu mogę przywitać nowy miesiąc. Będzie on dla mnie szczególny i w drugiej połowie marca dowiecie się dlaczego :)
Luty minął pod znakiem pisania pracy dyplomowej. Dalej mam sporo stron do napisania, ale w końcu widzę jakieś postępy :) 

BLOG


Co u mnie?

Luty to zdecydowanie miesiąc filmowy. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że obejrzałam tak dużo seansów. Bez zbędnego przedłużania zapraszam Was na moje krótkie, subiektywne recenzje filmów :)

10701_1-tile.jpg

źródło zdj.: http://www.filmweb.pl/

Czarna Pantera

Ostatnio mam fazę na filmy inspirowane komiksami Marvela, więc nie mogłam przegapić tego filmu w kinie. Jako, że jeszcze jestem w tyle jeśli chodzi o te pozostałe projekcje, to nie do końca wiedziałam czego mam się spodziewać, ale już powoli nadrabiam wszystkie zaległości :) Film bardzo wciągający i pomimo, że nie znałam głównego bohatera wcześniej, film został skonstruowany tak, że nie musiałam znać poprzednich części by znać jego historię. Na początku filmu nie spodobała mi się postać Shuri. Jej teksty były takie drętwe i w ogól nie śmieszne, ale wraz z rozwojem akcji się rozkręciła i w sumie to ją nawet polubiłam, a zwłaszcza jej kreatywne pomysły. Film według mnie godny polecenia :) Poza tym polecam również przesłuchać piosenkę „Kendrick Lamar, SZA - All The Stars” :)


Cudowny Chłopak

Opowieść o chłopcu, który ma zdeformowaną twarz. Film przewidywalny, jednak odpowiedni dla młodszej publiczności, która mogłaby wynieść cenne lekcje. Pomimo, że chłopak jest tu głównym bohaterem to uważam, że postać siostry jest tu kluczowa. Zdecydowanie to ona skradła moje serce i wraz z rozwojem akcji życzyłam jej jak najlepiej. Pomimo tego, że nie była chora, tak jak jej brat, to jej życie również było tragiczne. Musicie zobaczyć ten film i na pewno przyznacie mi rację.

3 billboardy za Ebbing Missouri

Film opowiada o matce, której córka została zamordowana przez nieznanego sprawcę. Przez cały film  kibicowałam tej kobiecie, a jednocześnie martwiłam się, że zrobi coś czego nie powinna. Jej niektóre czyny były aż wręcz desperackie, a każda minuta filmu buduje napięcie. Wielkie brawa za ironiczne teksty. Pomimo powagi całej sytuacji, niektóre teksty rozwalają na łopatki i nie da się powstrzymać śmiechu. Film naprawdę super i chętnie bym go obejrzała jeszcze raz :)

Pełnia życia

Kolejny film, gdzie główną rolę odgrywa cierpiący człowiek, jednak wielkie uznania ma ode mnie postać żony, która towarzyszy mężczyźnie podczas jego życia. Oczywiście jak to na takich filmach bywa ja oczywiście płakałam, ale nie ze smutku tylko z wzruszenia. Film ten nie jest smutną historią o cierpieniu, a wręcz przeciwnie. Pokazuje, że warto doceniać każdy dzień i obrazuje nam, że codzienne troski to nic w porównaniu z ciężką chorobą. I postać głównego bohatera to przykład na to, że pomimo choroby możemy się „podnieść” , żyć dalej szczęśliwie i doceniać każdy promyk słońca. Trzeba tylko otaczać się wspaniałymi ludźmi i dostrzegać piękno w każdych rzeczach. Niby to banał, ale zdecydowanie większość z nas tego nie potrafi. Lubię takie filmy, gdzie po skończonym seansie zastanawiam się nad własnym życiem i mam ochotę zmieniać świat :)

Tammy (2014)

Film komediowy z moją ulubioną aktorką Melissą McCarthy. W komediach nie ma sobie równych :D Film idealny na ponury nastrój. Mi go poprawił od razu i jestem w szoku, że dopiero trafiłam na ten film :)

Iron Man(2008), Iron Man 2 (2010), Kapitan Ameryka. Wojna Bohaterów (2016)

Tak jak wspomniałam wyżej, zaczęłam nadrabiać zaległości w filmach z postaciami Marvela :D Nad tymi filmami chyba nie będę się dłużej rozwodzić, ale wszystkie trzy są mega i naprawdę nie rozumiem czemu wcześniej się tak przed nimi wystrzegałam :D Zostało mi jeszcze kilka, więc na pewno w marcu je obejrzę :) 

Migawki z Instagrama:

mixig.gif<<MÓJ INSTAGRAM >>


Ulubieniec miesiąca: FLOW Perfumes nr. 37
Zapachy FLOW Perfumes to inspiracje znanych marek. Ja całkowicie przepadłam jeśli chodzi o numerek 37. Jest on inspirowany zapachem Paco Rabanne Olympea i pachnie identycznie jak oryginał. Utrzymuję się bardzo długo. Na ciele zapach jest wyczuwalny do nocy, a na włosach i ubraniach nawet czuć drugiego dnia. Cytrusowo-owocowe zapachy mają to do siebie, że szybko się ulatniają, jednak ten sprostał moim oczekiwaniom i zdecydowanie stal się moim ulubieńcem lutego. Jeżeli szukacie dobrych i tanich perfum to polecam. Na pewno się nie zawiedziecie. Dodatkowo często na Instagramie możecie znaleźć zniżkę na -20%. Mój kod rabatowy niestety nie jest już aktualny, ale jeśli planujecie zakup to nie trudno będzie znaleźć następny :)
Dodatkowo perfumy przyszły do mnie pięknie zapakowane, a przesyłka była wręcz ekspresowa, bo już na drugi dzień przywitałam kuriera ze swoim zamówieniem.

DSC_0007.JPG
nuta głowy: pomarańcza, zielona brzoskwinia, kokos, melon
nuta serca: jaśmin, bułgarska róża, fiołek
nuta bazowa: ambra, mech dębowy, wanilia, białe piżmo
Skład: Alcohol Denat., Fragrance (Parfum), Water (Aqua), Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol, Linalool, Coumarin, Cinnamyl Alcohol, Alpha Methyl Ionone




Zaloguj się, żeby dodać komentarz.