Lista blogów » Babeczki na wybiegu!

Podróże i rodzinny recykling

Zobacz oryginał


DSC00675.JPG


Lubię być w podróży. Lubię ten czas. Tak, narzekam czasem na tłok, opóźnienia i wszelkie inne niedogodności, łącznie z tymi, że nie mam gdzie podziać swoich nóg (ach te odległości między siedzeniami) czy zbyt wylewnymi współpasażerami. Ten stan podróży wpływa na mnie mobilizująco - wiele rzeczy jestem w stanie ogarnąć - poczytać, pisać, zorganizować najbliższy czas. Choć są takie chwile, że wolę włączyć muzykę i gapić się w okno. Bo ładny mamy kraj (dobra, czasem mijamy wysypiska śmieci, to nie jest fajne), szczególnie teraz kiedy drzewa stawiają na look w stylu lat 70. i bujne afro z liści. Podróż samochodem jest jeszcze lepsza niż pociągiem czy autobusem. Najlepiej wspominam przejazdy nad morze. Co z tego, że trwa taka wycieczka z 10 godzin. Można się zatrzymać właściwie w każdej chwili i współpasażerowie to raczej najlepsze możliwe towarzystwo. Chyba, że ktoś wybiera podróż stopem, to nie wie na kogo trafi. 
Statkiem i samolotem też jest pięknie, choć aż takiego doświadczenia nie mam. Co dziwne, albo i nie, po mieście czy wsi wolę piesze wędrówki. Może to dlatego, że wtedy czas podróży, nazwijmy to lokalnej, wydłuża się. A ja lubię przecież być w podróży.
--------------------------------------------------------------------------------
Skąd ten wstęp? Nie bez przyczyny! Otóż podróżując zazwyczaj nie zabiera się ze sobą kilogramów bagażu (no chyba że jest się celebrytą i ma podręcznego konsjerża czy innego tam bagażowego). Wyjeżdżając do domu rodzinnego zabieram zazwyczaj rzeczy, które najbardziej lubię i/lub nie pożyczę ich od Mamy czy siostry. Tak było i tym razem. Na przykładzie tych dwóch stylizacji (to chyba zbyt szumna nazwa!) chcę Wam pokazać, że z prostych i powtarzających się elementów można wyczarować różne zestawienia. 


wielkanoc2014.jpg


Co się powtarza? Zwykły sweterek (pożyczony od Mamy), torebka (odziedziczona po Mamie) i buty - moje własne. Tak, te po których zakupie czułam się skonsternowana i miałam wyrzuty sumienia (TU zapraszam do lektury). 

wielkanoc20141.jpg

DSC00643.JPG


DSC00645.JPG


DSC00647.JPG

Tak można wymieniać poszczególne elementy pojedynczo lub grupami i okazuje się, że wcale obszerna garderoba nie jest nam potrzebna. Chyba, że komuś się ubrania szybko nudzą. 

DSC00680.JPG


wielkanoc20142.jpg

Zestaw 1:
kolczyki / earrings: Jutka&Riska kardigan / cardigan: no name | sukienka / dress: Zalando | torebka / bag: od Mamy / from my Mum | buty / shoes: CCC

Zestaw 2:
kurtka / jacket: Pull&Bear | naszyjnik / necklace: od Rykoszetki | spódnica / skirt: dawny Laboutiq Cafe

zdjęcia: Siostra Madzia oraz Mama

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.