Lista blogów » FOTOstory

Piernikowe miasto

Zobacz oryginał
Udało się, udało się! Nareszcie mam duże zdjęcia, a pionowe są równe z poziomymi, bajka! : )

Jak już Wam mówiłam, w sobotę wybraliśmy się do Torunia. Nie była to moja pierwsza wizyta w tym mieście, ale za to z każdą kolejną jestem w nim coraz bardziej zakochana! : )
Pogoda trafiła nam się wyśmienita, słoneczko świeciło jak szalone. Tym razem nie szlajaliśmy się już po bocznych uliczkach, postawiliśmy tylko na główny deptak, gdyż musieliśmy zostawić jeszcze sporo czasu, aby coś zjeść i skoczyć do kina na Annabelle!

Zdjęcia podzielę na dwa wpisy, bo trochę tego jest. : )

Jeśli chodzi o outfit, to znowu pojawiają się tu moje ulubione spodnie. A dzięki temu, że wyszperałam z szafki kropeczkowy top, przypomniało mi się, że kiedyś na bazarku kupiłam buty z identycznym wzorem. : )
Niektórym z Was może nie przypaść do gustu mój wybór odnośnie wzorzystego kołnierzyka, który umieściłam na kropkach. Dla mnie wygląda to fajnie i ładnie gra z suwaczkami przy spodniach, które również są w kolorze starego złota. : p

Ci, którzy już troszkę ze mną są, mogą zauważyć, że pierwszy raz na moich ustach pojawił się kolor. I to dość intensywny, zawsze był to tylko balsam do ust, czy pomadka, która kompletnie nie rzucała się w oczy. Sądzę, że kolor zostanie ze mną na dłużej i to w różnych odcieniach, więc możecie zacząć się przyzwyczajać. A wynika to z mojego ostatniego zakupu, ale o tym w osobnym poście! ;)

Uwaga! Zasypię Was naprawdę sporą dawką fotek. : p

DSC_0889.JPG


Metky : 
Top - no name sh
Spodnie - H&M
Buty - bazarek
Parka - Pull&Bear %


DSC_1011.JPG


DSC_0953.JPG

post%2BI.jpg

DSC_0981.JPG


DSC_0956.JPG


DSC_0920.JPG


DSC_0951.JPG

DSC_1002.JPG


DSC_0861.JPG

DSC_0820.JPG


DSC_1016.JPG


DSC_1021.JPG


DSC_0827.JPG


DSC_1026.JPG


DSC_0799.JPG

Jak już wspominałam usiedliśmy na mieście, żeby coś zjeść. Nie wiem jak poprzednim razem będąc w Toruniu, mogliśmy wybrać McDonald'a zamiast jednej z niesamowicie klimatycznych knajpek znajdujących się na starówce. : (
Jednak nie popełniliśmy tego błędu po raz drugi, teraz nasz wybór padł na restaurację Manekin i był to strzał w 10! : )
Knajpkę można opisać w skrócie - nastrój, świetne jedzenie i jeszcze raz nastrój.
Przez co w celu upolowania stolika, musieliśmy zajść tam aż 3 razy, a kiedy jakikolwiek inny się zwalniał, nie stał pusty dłużej niż 2 minuty. : )

DSC_1027.JPG

 Gdy nareszcie dopchaliśmy się do wolnej dwójeczki, przyszedł czas na składanie zamówień... Oczywiście trudno było się zdecydować, ostatecznie wybrałam krem z borowików (podawany w chlebie) i naleśnika. Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że moje kubki smakowe zostaną uwiedzione właśnie przez ten pierwszy przysmak. Krem był idealny!
Warto również dodać, że restauracja ma bardzo przystępne ceny, zupa kosztowała 8,5 zł, a najdroższy naleśnik chyba 16 złotych. : )

DSC_1036.JPG


DSC_1038.JPG

Po jedzeniu jeszcze raz obeszliśmy miasto, a na sam koniec zostało nam kino z Annabelle w roli głównej. : p

Natomiast poniższe zdjęcie prezentuje mój kulinarny cel kolejnej wyprawy do Torunia. : ) 

DSC_0800.JPG


DSC_1066.JPG


DSC_1065.JPG


DSC_1048.JPG


DSC_1056.JPG

KONIEEEC ! Mam nadzieję, że nie zamęczyła Was długość postu i chętnie obejrzycie kolejny. : )

ENJOY! : )

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.