Lista blogów » efka-fashion
PEREŁKI
Zobacz oryginał pon., 30/10/2017 - 17:16 Cześć!
Perły, perełki, uwielbiam. Bardzo lubię też berety, choć zapewne jestem w mniejszości. Zawsze miałam w swojej szafie beret, niejeden. Beret bowiem kojarzył mi się z Francją-elegancją, z paryskim szykiem, czyli zawsze coś mnie w tym kierunku ciągnęło. Także niezmiernie się cieszę, że perły teraz przeżywają drugą młodość, że można już je nosić nie tylko jako biżuterię, ale można je naszywać wszędzie (na berety, na bluzki, na swetry, na spodnie) i, że do łask powracają berety i, że mamy tyle możliwości, i można w domu coś pokombinować. Pewnego wieczora siadłam więc i poprzyszywałam perełki do mojego starego beretu i wyszedł taki oto hicior.
Dodać muszę, że wiele lat temu (dwadzieścia parę), miałam taki fajny sweter z czarnej włóczki, zrobiony przez moją mamę. Wtedy też poprzyszywałam do niego perełki. Potem, po latach kilku je odprułam, a potem poprułam sweter, niestety (a byłby na mnie dobry). Teraz żałuje bardzo tego wszystkiego, bo miałabym na chwilę obecną oryginalny, fajny ciuch. Historia swetra ma swój ciąg dalszy. Otóż po latach wzięłam się za druty i o ile początek był dobry, to koniec już nie. Sweter leży teraz w pudełku, niedokończony, bo nie bardzo wiedziałam jak zrobić te wycięcia pod rękaw i szyję. Nie wiem, może trzeba zagadać z Sivką, albo samej dokształcić się w tej materii.
Aha, naszyjnik z pereł, bransoletkę i delikatne kolczyki miałam na swoim ślubie. Potem pożyczyłam ten komplet koleżance, bo wiecie, coś niebieskiego, coś pożyczonego...
Podsumowując, perełkowy trend, bardzo mi pasuje.
Tak więc, odnośnie stylizacji, dziś u mnie beret z perełkami w roli głównej, dwudziestoparoletnia biała bluzka z koronkowymi ozdobnikami przy kołnierzyku i rękawach, szare, melanżowe poncho/peleryna, czarna ołówkowa spódnica, czarna elegancka torebka i takież czółenka na obcasie. Taka ze mnie PARYZIANKA :))
Zapraszam:)
Do następnego!
Pa!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



