Lista blogów » Misscosmo15 - blog o lumpeksach, stylizacjach i kosmetykach

Peeling solno-błotny z Morza Martwego White Flower's :*

Zobacz oryginał
Hej kochane, dzisiaj mam dla Was szybką recenzję peelingu solno-błotnego od White Flower's :)



NATURALNY PEELING SOLNO-BŁOTNY  Z MORZA MARTWEGO 

20160313_110027.jpg

Peeling możemy kupić w Rossmannie w cenie ok. 14zł za 300ml

Opinia Producenta:
Peeling solno-błotny z Morza Martwego dogłębnie usuwa martwy naskórek, jednocześnie poprawia krążenie i stymuluje skórną przemianę materii. Wspomaga wytwarzanie tzw. płaszcza solnego, który przez działanie osmotyczne sprzyja nawilżeniu skóry, ułatwiając jednocześnie wchłanianie całego bogactwa minerałów Morza Martwego. Peeling ten to doskonały element kuracji ANTYCELLULITOWEJ.
Zawarty w peelingu olej kokosowy dzięki dużej zawartości antyoksydantów spowalnia starzenie skóry i opóźnia powstawanie zmarszczek, efekt ten jest wzmocniony dodatkiem oleju z pestek winogron, który znany jest z wysokiej zawartości witaminy E – „witaminy młodości „, oraz oleju arganowego.
Efektem stosowania peelingu solno-błotnego będzie jedwabiście gładka i odżywiona skóra a jej niedoskonałości zredukowane. Egzotyczna nuta zapachowa olejków eterycznych – pomarańczy i goździka sprawią, że cały zabieg stanie się odprężający i relaksujący.


Moja Opinia:
Peeling jest w plastikowym, zakręcanym słoiczku. Dzięki temu łatwo go wydobyć i zużyć do końca. Zapach przypomina mi ten z kopalni Wieliczka zmieszany z jakby zapachem lasu. Bardzo przyjemny, nie drażniący nosa. Ma świetny, naturalny skład i jest naprawdę niedrogi. Nakładam go zawsze w trakcie kąpieli, średnio raz w tygodniu. Po użyciu tego peelingu nie ma problemów z suchą skórą, ponieważ zawiera on oleje i dzięki temu moja skóra jest idealnie gładka i nawilżona. Drobinki soli są spore i bardzo dobrze zdzierają martwy naskórek. Kosmetyk niestety podrażnia skórę już zranioną bądź z wysypka. Trzeba uważać, bo może skończyć się na okropnym pieczeniu. Niestety słabo z jego wydajnością, użyłam go już 4 razy i zostało mi mniej niż połowa :/ Jeżeli chodzi o konsystencję, jest  to zwarte błotko z wyraźnymi drobinkami, w kolorze szaro- brązowym. Nie wygląda zachęcająco, ale warto spróbować, bo efekt jest świetny. Jędrniejsza, bardziej nawilżona i o ładniejszym kolorycie skóra zachęca do jej odkrywania. Peeling to zdecydowanie mój must have na lato. Ma jednak duży minus. Trzeba po nim dłuugo myć wannę :D




20160313_110109.jpg

20160313_105921.jpg

20160313_105909.jpg

20160313_105902.jpg

20160313_105849.jpg

20160313_105839.jpg


Dziękuję firmie White Flower's za udostępnienie mi kosmetyku do testów :)
wflogo.png

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.