Lista blogów » Kasia Skalska
Klasyk, a klasyki uwielbiam. Gdybym miała otoczyć się trzema kolorami byłyby to: czerń, biel i krwista czerwień. Uwielbiam czerwone szminki, sukienki, kwiaty, czerwone paznokcie kocham. A 027 Intense Red jest właśnie takim klasycznym odcieniem czerwieni (z obszernej gamy czerwieni Semilac'a), nie jest jak bordo, nie jest jak wino, nie wpada w pomarańcz, jest po prostu intensywnie czerwony. Co więcej, okazało się, że jest dokładnie w tym samym odcieniu, co moje wcześniejsze, ulubione, zwykłe lakiery. Dla mnie odcień idealny i na co dzień, i do pracy, i na wieczór. Szczerze polecam!
PAZNOKCIE: Semilac 027 - Intense Red, czyli klasyczna, elegancka czerwień.
Zobacz oryginał ndz., 07/02/2016 - 10:49Klasyk, a klasyki uwielbiam. Gdybym miała otoczyć się trzema kolorami byłyby to: czerń, biel i krwista czerwień. Uwielbiam czerwone szminki, sukienki, kwiaty, czerwone paznokcie kocham. A 027 Intense Red jest właśnie takim klasycznym odcieniem czerwieni (z obszernej gamy czerwieni Semilac'a), nie jest jak bordo, nie jest jak wino, nie wpada w pomarańcz, jest po prostu intensywnie czerwony. Co więcej, okazało się, że jest dokładnie w tym samym odcieniu, co moje wcześniejsze, ulubione, zwykłe lakiery. Dla mnie odcień idealny i na co dzień, i do pracy, i na wieczór. Szczerze polecam!
Na paznokciach mam jedną warstwę lakieru, kryje fantastycznie i można sobie drugą warstwę odpuścić. Zdjęcia bez żadnych obróbek, żeby pokazać Wam, jak w stu procentach wygląda ten kolor. Paznokcie przez miesiąc stosowania hybrydy bardzo mi urosły, co mnie niezmiernie cieszy, mały paznokieć znów miał wypadek i tracę już nadzieję, że kiedykolwiek im dorówna ;-)
Pewnie wydaje się Wam, że maluję paznokcie co 3 dni, jednak od ostatniego malowania minęło 13 dni (tak, tak szybko ten czas leci), a wczoraj, kiedy zobaczyłam nowe paznokcie szwagierki i mój odrost, powiedziałam dość! ;-) Na potwierdzenie pokazuję moje paznokcie z 032 Biscuit, po prawie dwóch tygodniach od malowania. Kolor nienaganny, czystość nienaganna (brudzeniem się tego lakieru straszyło mnie kilka osób), ale odrost naganny! Uwaga! Zdjęcia drastyczne ;-)
PS Postawiłam sobie za punkt honoru większą aktywność na blogu, ale uwierzcie, ostatnio przechodzimy w domu etap "Matka i jej Ogon" i nie ma lekko. Zonia nie odstępuje mojej nogi na krok - ja wstaję z łóżka, ona wstaje z łóżka, ja idę do łazienki, ona już tam czeka, ja robię makijaż, ona musi mieć to samo (patrz na cudowny makijaż ust, zdjęcie poniżej), co najpierw mnie bawiło, teraz doprowadza do szału. Jakiś pomysł na takie zwariowane dziecko? Biorę każdy!
Miłej niedzieli ;-)
PS Postawiłam sobie za punkt honoru większą aktywność na blogu, ale uwierzcie, ostatnio przechodzimy w domu etap "Matka i jej Ogon" i nie ma lekko. Zonia nie odstępuje mojej nogi na krok - ja wstaję z łóżka, ona wstaje z łóżka, ja idę do łazienki, ona już tam czeka, ja robię makijaż, ona musi mieć to samo (patrz na cudowny makijaż ust, zdjęcie poniżej), co najpierw mnie bawiło, teraz doprowadza do szału. Jakiś pomysł na takie zwariowane dziecko? Biorę każdy!
Miłej niedzieli ;-)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








