Palm Beach <3<3
Zobacz oryginał śr., 30/03/2016 - 11:37Witajcie:) Wpadam dzisiaj do Was z kolejnym postem, tym razem z drugiego końca Sydney, a mianowicie z oddalonego o 40 km od centrum Palm Beach❤ aby się tam dostać trzeba być wyposażonym w samochód, bądź tłuc się 1,5h autobusem:) tłukliśmy się autobusem oczywiście, jako że moje umiejętności jazdy pod prąd stoją (nadal) pod znakiem zapytania:) Nie mniej jednak WARTO! Zakochałam się w tej plaży jak w większości miejsc w Australii❤
Plaża jest zupełnie inna niż te w pobliżu centrum, bo z bardzo żółtym, wręcz pomarańczowym piaskiem.
Głównym celem naszej wyprawy było jednak wspięcie się na sam szczyt tej górki w oddali na zdjęciu i zobaczenie całego półwyspu z góry:)
Trasa wcale nie była łatwa, nigdy w życiu nie widziałam w jednym miejscu tylu pająków:) w sumie ta przyjemna ścieżka zadaszona była pajęczynami, zaplecionymi przej olbrzymie pająki:) haha, tak mój brat musiał iść całą drogę „jak Tofik” bo inaczej miałby wszystko na twarzy;p nie była to dla niego na pewno przyjemna część wycieczki;p
Wyobraźcie sobie jego „zdenerwowanie” (delikatnie mówiąc) gdy doprowadziłam go do tego punktu (szczyt to na pewno nie był) i stwierdziłam, po długich przemyśleniach, że się zgubiliśmy i musimy się wrócić:D
Powrót tą samą „bezpieczną” drogą:D Gdybym tylko patrzyła na znaki, co więcej czytała je, wcale nie musielibyśmy iść przez królestwo pająków;p (powyższe zdjęcie stanowi dowód) no ale cóż;p jak mawiam, przynajmniej jakieś przygody:)
Szliśmy, szliśmy, szliśmy:) i nie przeczytałam kolejnego znaku;p oznajmiającego, że przez cały szlak oraz na samym szczycie nie ma dostępu do żadnej fontanny z wodą pitną i należy się w nią wyposażyć na dole:)❤ także prawie umarliśmy z pragnienia (w Australii to akurat nie jest śmieszne), o tym ile razy się tutaj odwodniłam chyba napiszę osobny, obszerny post:D
Po niedługiej wspinaczce dotarliśmy na szczyt:)
Prawda, że piękny widok?:) 
To jest najcudowniejsze w Australii:) Wielkie rozwinięte miasto – takie jak Sydney, a 20-40 km dalej… miejsca wyglądające jak z bajki❤ Samo Sydney też jest zresztą jedną wielką bajeczną scenerią:)
Okey, zgadzam się widok z tej strony jest niesamowity, ale… tak, oczywiście jest ale:) patrząc w druga stronę można poczuć się jak w Tajlandii:) 

Musze wybrać się na tę plażę, którą widać w oddali na powyższym zdjęciu❤ wydaje się być bezludnym rajem <3
Kolejna latarnia morska do kolekcji:P ta najładniejsza dopiero przed Wami:) musicie zaczekać jeszcze post bądź dwa:)
Na dzisiaj tyle:) żeby Was nie zanudzać tylko krajobrazami, kolejny post będzie trochę w innym klimacie:) Przejdziemy się po moich ulubionych restauracjach i kawiarniach w Sydney:)❤ Całuski, miłego dnia!:)
Kategoria: Food
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



