Lista blogów » Różnotematycznie.
Jeśli w zestawieniu pojawił się czosnek, to musi pojawić się i cebula. Inaczej być nie może. Dlaczego? Nie dlatego, że "konkurują" o miano najbardziej śmierdzących warzyw, a dlatego, że oba mają dużo prozdrowotnych właściwości. Mówi się, że zjedzenie jednej cebuli dziennie zmniejsza ryzyko powstania wielu nowotworów o 25 do nawet 80% - dotyczy to między innymi raka piersi, żołądka, macicy, jamy ustnej, jelita grubego czy macicy. Za takie działanie odpowiedzialne są flawonoidy i związki siarki.
4. KAPUSTA I BRUKSELKA
Nie wiem jak Wy- ja brukselki nie znoszę. Za to kapustę lubię, jako dodatek do potraw i w formie kiszonej (swoją drogą - chyba tylko w Polsce produkt ten nie jest uznawany za zepsuty... :P). W obu tych warzywach występują dwa dobroczynne związki: indol trójmetylowy oraz sulforafan. Pierwszy z nich stosuje się dodatkowo przy chemioterapii. Oba mają właściwości antynowotworowe - chronią nasz przed rakiem okrężnicy i przewodu pokarmowego. Udowodniono też, że składniki obecne w kapuście usprawniają przemianę estrogenów, a więc zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jajnika czy piersi.
5. WINOGRONA
Czas na owoce! Winogrona są moim zdaniem jednymi z najpyszniejszych. I wygląda na to, że również z najzdrowszych. Zwłaszcza ciemne. Dlaczego? Mają mnóstwo związków, które neutralizują wolne rodniki, a więc uniemożliwiają zachodzenie wielu niepożądanych reakcji. Są to przede wszystkim polifenole - substancje organiczne o działaniu silnie przeciwutleniającym. Polifenole działają również przeciwzapalnie i oczyszczająco, a także spowalniają procesy starzenia. W owocach tych zawarty jest równiież kwas elagowy,który neutralizuje komórki rakotwórcze.
6. BRZOSKWINIE, MORELE
Tutaj jest pewna ciekawostka. Bo oprócz samych owoców (zawierających fitohormony, których właściwości chronią przed rakiem piersi i macicy), ogromne działanie antynowotworowe wykazują także PESTKI moreli. Na pewno słyszeliście o amigdalinie - przedstawianej również jako witamina B17. Na jej temat od dawna jest pełno dyskusji. Jej skuteczność w walce z nowotworami, jak wykazują badania, jest naprawdę wysoka (nawet weterynarz przepisał je mojemu psu, kiedy zmagał się z guzem). Sama przez jakiś czas jadłam po 3 - 4 pestki dziennie. Amigdalina ma pewną wadę - zawiera cyjanowodór, który jest toksyczny dla organizmu. Badania wykazały jednak, że zdrowe komórki posiadają enzym (rodanazę), który blokuje jej uwalnianie. Dopiero w komórkach rakowych ma to miejsce, a więc: pestki moreli - TAK, byle nie przesadzać z ilością. W razie czego :)
7. SZPINAK
Wracamy do warzyw. Szpinak. Jak dzieci go nie lubią! Ja miałam to szczęście, że moi rodzice nie próbowali mi go "wciskać" na talerz od małego, dlatego też nie miałam okazji się uprzedzić. A kiedy parę lat temu spróbowałam go po raz pierwszy wiedziałam, że to będzie dłuuuga przyjaźń :) i dobrze - bo to same witaminy, dużo minerałów. Oprócz tego beta-karoten, chlorofil (czyli naturalne barwniki) i mnóstwo innych antyoksydantów, chroniących nas przed nowotworami. Jakimi? Przede wszystkim przed rakiem płuc, krtani, żołądka i jelita grubego. Znowu uwaga dla palaczy - to, co ma dużo karotenów, naprawdę sprzyja Waszym płucom :)
8. KALAFIOR, BROKUŁ
Podobnie jak brukselka i kapusta - należą do roślin kapustnych. Brokuły (a raczej zawarte w nich substancje) chronią przed anemią, wrzodami żołądka, oddziałują na wzrok i regulują poziom cukru we krwi. I kalafior i brokuł swoje antynowotworowe właściwości zawdzięczają obecności sulforafanu, który blokuje mutację DNA i ułatwia likwidację już obecnych komórek rakowych. Chroni więc między innymi przed nowotworem prostaty, piersi, jelita grubego czy płuc. Badania dowodzą również, że związki obecne w brokułach i kalafiorze chronią przed toksycznym działaniem substancji używanych przy chemioterapii. Ważne jest, aby nie gotować warzyw zbyt długo, ponieważ drogocenne substancje są bardzo nietrwałe i wysoka temperatura może je zniszczyć.
Owoce i warzywa, które ochronią nas przed nowotworem
Zobacz oryginał pt., 07/11/2014 - 11:16Hej!
Dziś chciałabym poruszyć temat nowotworów. A dokładniej żywności, która pozwoli nam się przed nimi uchronić albo przynajmniej zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania. Nie jest bowiem tajemnicą, że są one jednym z największych problemów współczesnej medycyny. Kiedy pacjent słyszy taką diagnozę, to tak, jakby usłyszał wyrok śmierci. Bo rzadko kiedy taki nowotwór, zwłaszcza złośliwy, udaje się wyleczyć. Szansa zależy od rodzaju guza, stadium jego rozwoju i predyspozycji genetycznych. Z resztą statystyki mówią same za siebie - liczba zachorowań (i zgonów) zwłaszcza w krajach dobrze rozwiniętych jest ogromna. Nie mam pojęcia, skąd to cholerstwo się bierze, dlaczego tak trudno się go pozbyć, ale ta kwestia już należy do medyków... Ja chciałabym podrzucić Wam kilka produktów, które w pewnym stopniu mogą ograniczyć ryzyko zachorowania. Jak zaraz zobaczycie, wiele z nich pewnie nawet teraz macie w swojej lodówce, więc nie pozostaje Wam nic innego, jak wcielić zdrowy "plan" w życie. Oto lista najbardziej "antyrakowych" owoców i warzyw!
1. POMIDORY
Już nie raz pisałam o tym "cudownym warzywie", bo... w istocie można tak o nim powiedzieć. Pomidory są bogactwem witamin i składników mineralnych, a do tego mają świetny smak - choć nie raz spotkałam się z osobami, które po prostu ich nie lubiły. Dla pomidorożerców (czyt. mnie) to jest dziwne - z drugiej strony rzecz gustu. Tych, których nie przekonał smak, przekonać powinny właściwości antynowotworowe, które pomidorom nadaje barwnik, likopen. Jest on naturalnym, bardzo silnym antyoksydantem. Jak udowodniono naukowo, jest świetnym sposobem do walki z rakiem skóry i prostaty. Likopen najlepiej przyswaja się z pomidorów ugotowanych lub przetworzonych (np. przeciery, pasty).
2. CZOSNEK
Jest jednym z najsilniejszych antybiotyków - do tego naturalnych. Jestem pewna, że jeśli chodzi o działanie, to bije na głowę wiele z tych, które przepisują nam lekarze. Odkaża organizm, obniża cholesterol, działa antybakteryjnie i zawiera allicynę, która odpowiada za właściwości antynowotworowe. Nadaje ostry zapach i smak, ale przede wszystkim jest silnym antyutleniaczem. Chroni nas przed rakiem okrężnicy. Wskazówka dla osób, które palą papierosy - rzućcie je :D a jeśli nie możecie, to wcinajcie czosnek - Wasze płuca Wam podziękują. Wskazówka dla wszystkich: siekajcie czosnek, bo w posiekanym związki odpowiedzialne za "antyrakowość" są zdecydowanie bardziej aktywne, niż w całym ząbku :)
3. CEBULA
Już nie raz pisałam o tym "cudownym warzywie", bo... w istocie można tak o nim powiedzieć. Pomidory są bogactwem witamin i składników mineralnych, a do tego mają świetny smak - choć nie raz spotkałam się z osobami, które po prostu ich nie lubiły. Dla pomidorożerców (czyt. mnie) to jest dziwne - z drugiej strony rzecz gustu. Tych, których nie przekonał smak, przekonać powinny właściwości antynowotworowe, które pomidorom nadaje barwnik, likopen. Jest on naturalnym, bardzo silnym antyoksydantem. Jak udowodniono naukowo, jest świetnym sposobem do walki z rakiem skóry i prostaty. Likopen najlepiej przyswaja się z pomidorów ugotowanych lub przetworzonych (np. przeciery, pasty).
2. CZOSNEK
Jest jednym z najsilniejszych antybiotyków - do tego naturalnych. Jestem pewna, że jeśli chodzi o działanie, to bije na głowę wiele z tych, które przepisują nam lekarze. Odkaża organizm, obniża cholesterol, działa antybakteryjnie i zawiera allicynę, która odpowiada za właściwości antynowotworowe. Nadaje ostry zapach i smak, ale przede wszystkim jest silnym antyutleniaczem. Chroni nas przed rakiem okrężnicy. Wskazówka dla osób, które palą papierosy - rzućcie je :D a jeśli nie możecie, to wcinajcie czosnek - Wasze płuca Wam podziękują. Wskazówka dla wszystkich: siekajcie czosnek, bo w posiekanym związki odpowiedzialne za "antyrakowość" są zdecydowanie bardziej aktywne, niż w całym ząbku :)
3. CEBULA
Jeśli w zestawieniu pojawił się czosnek, to musi pojawić się i cebula. Inaczej być nie może. Dlaczego? Nie dlatego, że "konkurują" o miano najbardziej śmierdzących warzyw, a dlatego, że oba mają dużo prozdrowotnych właściwości. Mówi się, że zjedzenie jednej cebuli dziennie zmniejsza ryzyko powstania wielu nowotworów o 25 do nawet 80% - dotyczy to między innymi raka piersi, żołądka, macicy, jamy ustnej, jelita grubego czy macicy. Za takie działanie odpowiedzialne są flawonoidy i związki siarki.
4. KAPUSTA I BRUKSELKA
Nie wiem jak Wy- ja brukselki nie znoszę. Za to kapustę lubię, jako dodatek do potraw i w formie kiszonej (swoją drogą - chyba tylko w Polsce produkt ten nie jest uznawany za zepsuty... :P). W obu tych warzywach występują dwa dobroczynne związki: indol trójmetylowy oraz sulforafan. Pierwszy z nich stosuje się dodatkowo przy chemioterapii. Oba mają właściwości antynowotworowe - chronią nasz przed rakiem okrężnicy i przewodu pokarmowego. Udowodniono też, że składniki obecne w kapuście usprawniają przemianę estrogenów, a więc zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jajnika czy piersi.
5. WINOGRONA
Czas na owoce! Winogrona są moim zdaniem jednymi z najpyszniejszych. I wygląda na to, że również z najzdrowszych. Zwłaszcza ciemne. Dlaczego? Mają mnóstwo związków, które neutralizują wolne rodniki, a więc uniemożliwiają zachodzenie wielu niepożądanych reakcji. Są to przede wszystkim polifenole - substancje organiczne o działaniu silnie przeciwutleniającym. Polifenole działają również przeciwzapalnie i oczyszczająco, a także spowalniają procesy starzenia. W owocach tych zawarty jest równiież kwas elagowy,który neutralizuje komórki rakotwórcze.
6. BRZOSKWINIE, MORELE
Tutaj jest pewna ciekawostka. Bo oprócz samych owoców (zawierających fitohormony, których właściwości chronią przed rakiem piersi i macicy), ogromne działanie antynowotworowe wykazują także PESTKI moreli. Na pewno słyszeliście o amigdalinie - przedstawianej również jako witamina B17. Na jej temat od dawna jest pełno dyskusji. Jej skuteczność w walce z nowotworami, jak wykazują badania, jest naprawdę wysoka (nawet weterynarz przepisał je mojemu psu, kiedy zmagał się z guzem). Sama przez jakiś czas jadłam po 3 - 4 pestki dziennie. Amigdalina ma pewną wadę - zawiera cyjanowodór, który jest toksyczny dla organizmu. Badania wykazały jednak, że zdrowe komórki posiadają enzym (rodanazę), który blokuje jej uwalnianie. Dopiero w komórkach rakowych ma to miejsce, a więc: pestki moreli - TAK, byle nie przesadzać z ilością. W razie czego :)
7. SZPINAK
Wracamy do warzyw. Szpinak. Jak dzieci go nie lubią! Ja miałam to szczęście, że moi rodzice nie próbowali mi go "wciskać" na talerz od małego, dlatego też nie miałam okazji się uprzedzić. A kiedy parę lat temu spróbowałam go po raz pierwszy wiedziałam, że to będzie dłuuuga przyjaźń :) i dobrze - bo to same witaminy, dużo minerałów. Oprócz tego beta-karoten, chlorofil (czyli naturalne barwniki) i mnóstwo innych antyoksydantów, chroniących nas przed nowotworami. Jakimi? Przede wszystkim przed rakiem płuc, krtani, żołądka i jelita grubego. Znowu uwaga dla palaczy - to, co ma dużo karotenów, naprawdę sprzyja Waszym płucom :)
8. KALAFIOR, BROKUŁ
Podobnie jak brukselka i kapusta - należą do roślin kapustnych. Brokuły (a raczej zawarte w nich substancje) chronią przed anemią, wrzodami żołądka, oddziałują na wzrok i regulują poziom cukru we krwi. I kalafior i brokuł swoje antynowotworowe właściwości zawdzięczają obecności sulforafanu, który blokuje mutację DNA i ułatwia likwidację już obecnych komórek rakowych. Chroni więc między innymi przed nowotworem prostaty, piersi, jelita grubego czy płuc. Badania dowodzą również, że związki obecne w brokułach i kalafiorze chronią przed toksycznym działaniem substancji używanych przy chemioterapii. Ważne jest, aby nie gotować warzyw zbyt długo, ponieważ drogocenne substancje są bardzo nietrwałe i wysoka temperatura może je zniszczyć.
Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego i że czytając to, pomyślicie: "O, a przecież zjadam to i to na co dzień - rak mi niestraszny :D". Pamiętajcie, że to od nas zależy, w jakiej kondycji będzie nasz organizm. Jest nawet przysłowie: "jesteś tym, co jesz". I tego się trzymajmy!
Buziaki,
Kats.
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




