Lista blogów » VamppiV - fashion & makeup

Outfit #99 - The Nobodies

Zobacz oryginał


Co jakiś czas pojawiają się tutaj stylówy, które mogłabym wrzucać do jednej kategorii - "luzak codzienny". Dziś - jeden z takich zestawów. Prosty, lekki, niepozorny. A jednak w mojej opinii - mający w sobie "to coś".

Gdy patrzę na poniższe zdjęcia w mojej głowie rodzi się jedno skojarzenie - z pewną amerykańską blogerką, którą uwielbiam. Z którą? Nie powiem. Jeśli jakimś cudem u kogoś z Was pojawi się to samo skojarzenie, odtańczę taniec radości. Nie, nie wrzucę filmiku, no way! 


boyfriend%2Bjeans%2Bhow%2Bto%2Bwear.jpg

Tych, którzy nie mogą znieść takiego niekobiecego wydania - uspokajam: w planach jest wypasiona sesja w bardziej kobiecej, drapieżnej i ogólnie mrau! stylizacji. Nie mogę się doczekać, bo intuicja mi podpowiada, że to będzie nie lada wyzwanie. Dziś jednak nie o niej!



boyfriend%2Bjeans%2Brock%2Bstyle.jpg

Na boyfriendy (czyli takie dziwaczne dżinsy, które w żadnym stopniu nie podkreślają kobiecego piękna, ale są po prostu g-e-n-i-a-l-n-e) polowałam od co najmniej dwóch lat. Zwykle zniechęcały mnie kosmiczne ceny oraz komentarze z rodzaju "kup najtańsze i sobie zrób". Jako antytalent w kwestii przerabiania dżinsów - odpuszczałam. Polowałam. Bezskutecznie...

Aż do minionej soboty! W Cubusie trafiła się genialna promocja: -50% (na pierwszą rzecz, na resztę -30%). Nie szło inaczej - musiałam wpaść w szaleństwo zakupowe. Akurat w Cubusie ten fason nazywa się Tomboy, ale spełnia wszystkie wymogi. Ja w przypływie radości zainwestowałam... w dwie pary dżinsów. Biorąc pod uwagę, że jak chyba każdy zauważył - dżinsów nie noszę - albo w końcu do nich dojrzałam, albo cofam się w rozwoju. Czas pokaże.


casual%2Boutfit.jpg

Jak nosić boyfriendy? Opcji jest wiele. Moja ulubiona to t-shirt, marynarka, szpilki (najlepiej czerwone). Połączenie tak klasyczne, że aż w duchu się śmiałam, że jeśli kiedyś Wam je zaprezentuję, to zostanę okrzyknięta "kolejną wtórną blogerką!". Choć zapewne zaryzykuję - bo takie zestawienie mi się po prostu podoba.

Tym razem jednak - noszę je na luzie. Creepersy i wielki sweter. Czy czegoś więcej potrzeba? Czasami nie. Czasami wygoda w rockowym wydaniu (ach, te dziury!) jest dokładnie tym co w duszy mi gra. Tak jak dziś.


casual%2Brock%2Boutfit.jpg

Tak, tak, zapewne już zauważyliście - mam nową furę! Łiiii (i inne okrzyki radości)! Wiosna przyszła - pora się poruszać. Choć w moim przypadku jest to tempo wyścigowe (tzn. idealne by ścigać się ze ślimakami) - to zawsze coś.

Uprzedzając pytania - nie, nie będą wszystkie sesje robione na tym nowym cacuszku. Z prostej przyczyny: na elektryku nie poruszam się z lenistwa, a z uwagi na moje możliwości. Jednocześnie: tak, postaram się w tej wersji pokazywać jak najczęściej. Jak to kiedyś znajoma stwierdziła (Kaśka, wariatko, pozdrawiam! zaraz się okaże czy tu czasem zaglądasz, hue hue): więcej mnie widać. Jest w tym niezaprzeczalna logika. Faktem też jest, że na nowo będę musiała nauczyć się pozować. Ja to potrafię sobie komplikować życie!


boyfriend%2Brock%2Bstyle.jpg

Jeans: Cubus || Sweather: H&M || Creepers: DeeZee || Socks: New Yorker || Rings: H&M


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.