Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
OPOWIEŚCI Z SZAFY
Zobacz oryginał ndz., 12/10/2014 - 20:12We wpisie Fashion sin czyli w szafie grzechu siedlisko pisałam Wam o nadchodzącym (a właściwie już przeszłym) Szafingu. Ogólnopolskim wietrzeniu szaf organizowanym przez Szafa.pl w kilku miastach w Polsce. Wydarzenie, którego lokalnymi "koordynatorkami" zostałyśmy razem z Rykoszetką, miało miejsce w sobotę 11 października we Wrocławiu. To był pierwszy raz kiedy pracowałyśmy nad tego typu eventem i nie było łatwo. Ale wiedziałyśmy na co się decydujemy, uroki pracy z ludźmi: ciągłe zmiany i setki maili! Mimo, że nie wszystko wyszło tak jak tego chciałyśmy (np. niekompletne informacje na stronie wrocław nasze miasto, co spowodowało, że swapowicze nie wiedzieli na przykład o konieczności rejestracji) to i tak najważniejsze, że uczestnicy byli zadowoleni, chwalili nas i dopytywali się kiedy kolejna akcja. To było bardzo miłe i upewniłyśmy się, że nasz trud nie poszedł na marne. W sumie ogarnęłyśmy ponad 100 osób, w czasie 3 godzin! A przygotowania zabrały nam tych wolnych godzin jeszcze więcej ;) Jednak otrzymując tak pozytywny feedback nie wykluczamy, że może pokusimy się jeszcze o kolejne inicjatywy, z większym rozmachem.
Szafing odbył się w ToTu. Pogoda była na tyle fantastyczna (kto to widział, aby w październiku bez rajstop śmigać ;)), że część ludzi wystawiła swoje stanowiska na zewnątrz. Słońce nie pozwoliło ani na chwilę o sobie zapomnieć, więc całe szczęście, że orzeźwiające napoje zapewnił John-Lemon Polska. Oprócz gorączki zakupów na uczestników czekały też konkursy, w tym do wygrania między innymi 10 dwudniowych zaproszeń dla dwóch osób na Wrocław Fashion Meeting oraz gadżety od Szafa.pl za największą ilość dokonanych transakcji. Te wszystkie emocje osłodziłyśmy jeszcze ciastkami. Bardzo się ucieszyłyśmy też z tego, że uczestnicy Szafingu chętnie dzielili się z nami przemyśleniami na temat naszego wydarzenia, ale też innych podobnych, w których brali udział. Z perspektywy swojego zawodu wiem, że najlepszym sposobem na usprawnienie swojego "produktu" jest dotarcie do grupy docelowej i dosłownie "wyłapanie" z ich dotychczasowych doświadczeń czy zachowań insightów, które wykorzystać można w przyszłości, aby bardziej dostosować się do ich oczekiwań.
Będąc koordynatorem niestety nie miałam szansy zadbać o swój grajdołek i nic nie wymieniłam, a sprzedałam tylko 3 rzeczy, niemniej jednak uważam, że był to bardzo udany dzień! Jeśli ktoś z Was uczestniczył w Szafingu, to może jeszcze wygrać kosmetyki. Wystarczy dodać na Facebooka zdjęcie z hasztagiem #zszafy. A tutaj jeszcze link do relacji Ewy. Podsumowując: wydarzenie chyba możemy rozpatrywać w kategorii małego sukcesu, choć i na krytyczne słowa jesteśmy przygotowane ;) A jak udał się Szafing w Waszych miastach?
Zdjęcia są mojego autorstwa, a te na których ja się pojawiam - Rykoszetki.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.














