Lista blogów » Amour-15
OPOWIEŚĆ WIGILIJNA
Zobacz oryginał wt., 24/12/2013 - 20:18Na wstępie przepraszam, że tak późno - cały dzień zabiegany i nie było szans usiąść na moment przed laptopem. Teraz kiedy jestem po kolacjach mogę na spokojnie złożyć Wam życzenia. Więc...
Z całego serducha życzę Wam abyście te święta spędzili w gronie osób które kochacie, aby nie było w nich nic sztucznego, jeśli będą łzy - to tylko ze wzruszenia. Mam nadzieję, że odkryjecie wyjątkowość tych Świąt, nie będą to nic nie znaczące chwile, ale momenty, które zapamiętacie na długie lata.
Polecam podejść do Świąt również w sposób duchowny, od strony wiary.
Warto docenić to, że mamy dom i rodzinę z którą możemy zasiąść przy Wigilijnym stole, jeśli masz zamiar obrazić się za jakąś pierdołę pomyśl najpierw, że są ludzie, którzy ten czas spędzą na ulicy / w szpitalu / w samotności. Myślę, że Boże Narodzenie to czas, w którym powinniśmy docenić to co mamy i bez większych kłótni dotrwać do kolejnego roku ;-)
Wesołych Wszystkim !
Aśka
A teraz jeśli macie wolną chwilę - zachęcam do przeczytania krótkiego opowiadania, być może trafi właśnie do Ciebie, nakłoni Cię do refleksji. Pisałam je będąc jeszcze w gimnazjum, jest bardzo proste, idealne na dzisiejszy dzień.
Pismo Święte przeczytane. Wszyscy odświętnie ubrani. Biały opłatek drżał w rękach każdego domownika. W oczach babci pojawiły się łzy. Jedna, druga, trzecia... Spływały kolejno po jej pomarszczonych ze starości policzkach. Czuła to. Była pewna, że to jej ostatnie Święta. Wszyscy inni obecni również zdawali sobie z tego sprawę. Ale babcia nie przejmowała się tym, bowiem było już naprawdę stara. Życzenia którymi wymieniała się z najbliższymi były takie inne. Wyjątkowe. Od serca...
W powietrzu unosiła się tylko miłość. Zero smutku , bólu , strachu. Jednakże były łzy . Łzy szczęścia. Usiedli do stołu. Zjedli 12 potraw, odśpiewali kolędy. Było cudownie, tylko babcia miała takie dziwne przeczucie... Kuło ją w sercu bardziej niż zwykle...
Na pasterkę babcia nie poszła, nie miała siły. Została w domu sama.Wyciągnęła z szafki kartkę i długopis. Usiadła na swoim ulubionym fotelu, w ulubionych kapciach, z ulubionym kubkiem w ręku. Odłożyła go na bok. Wzięła kartkę i zaczęła po niej pisać ocierając łzę. . .
Domownicy wrócili z kościoła. Małego Jasia coś tknęło .Zajrzał do babci. Spała wygodnie w swoim ulubionym fotelu, w ulubionych kapciach na nogach . Z takim dziwnym spokojem i uśmiechem na twarzy. Jaś ucałował babcię w policzek i poszedł do swojego pokoju. Rano mama z tatem zaniepokojeni tym, że babcia jeszcze nie zeszła, poszli sprawdzić co się dzieje . Gdy weszli do pokoju zaniemówili . Ojciec szybko podbiegł do babci, a matka wzięła kartkę i głośno przeczytała :
„Moi drodzy! W tym roku Boże Narodzenie spędzę w innym gronie niż dotychczas. Dziś w nocy przyszedł do mnie Jezus. Zaprosił mnie do swojego Królestwa , do wspólnego świętowania jego przyjścia.
Kocham Was. babcia. ”
Odeszła. W swoim ulubionym fotelu, w ulubionych kapciach .
Z okazji Świąt super prezentem dla mnie będzie lajk na facebooku TUTAJ. Chętnie się odwdzięczę, podawajcie w komentarzach linki do swoich stron na fb ;-)!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



