Lista blogów » One Cellar Door

OOTD: Granatowy płaszcz, różowa koszula i torebka z łańcuszkiem

Zobacz oryginał
IMG_6499-edited-edited2.jpg

Lubię zimę, naprawdę, ale jeśli mróz i niedobór słońca trwają zbyt długo (i jest już po świętach Bożego Narodzenia), cała moja sympatia do tej pory roku zaczyna drastycznie spadać. Zresztą tak samo jak poziom energii. Od jakiegoś czasu, moją jedyną życiową aspiracją jest zostanie burrito z koca i spędzanie czasu z herbatą i ulubionym serialem (aktualnie Stranger Things). A jak już osiągnę ten burritowo-serialowy stan nirwany, to lepiej, żeby absolutnie żadne obowiązki nie wchodziły mi w drogę. No i wiodąc takie bezproduktywne, podkocowe życie stwierdziłam w pewnym momencie, że jednak czas się już jakość ogarnąć i zastosować terapię szokową. Dlatego wygodne, mięciutkie swetry (substytut koca) zamieniłam na elegancką, wyprasowaną różową koszulę, a zamiast puchowej kurtki, którą noszę prawie codziennie, wybrałam granatowy płaszcz. Nakręciłam nawet włosy! A śliczna torebka z łańcuszkiem, która nie mieści ani formatu A4, ani miliona szpargałów, ani nawet mojego portfela, była już wisienką na torcie. Tego mi było trzeba. Widzicie ten uśmiech poniżej? Chyba trochę pomogło. Jak Wam się podoba taki outfit? Też tęsknicie już za wiosną?

I like winter, I really do. But when the cold and shortage of sunshine last a bit too long and holidays season is over, you can start to feel a bit blue. Since it's so frosty all the time now, all I aspire to is to become a blanket burrito and spend quiet time in, sipping hot tea and watching favourite series (currently Stranger Things). Not to mention the fact that my productivity and level of energy dropped dramatically. So, in order to end this sleepy stage of my life, I decided to try a shock treatment. So instead of a cosy sweater (substitute for blanket), I wore a crisp, pink shirt and instead of down jacket I put on more elegant outwear - navy coat. I even curled my hair! Chain bag, which wouldn't even fit my wallet, was the cherry on top! Not a bit practical in the cold, but a way more put together version of me. That's what I needed. And you see the smile in the picture below? I guessed it helped. :D

IMG_6525-edited.jpg

granatowy płaszcz: Zara | różowa koszula: Zara | szalik: bez metki | torebka z łańcuszkiem: Bershka | dżinsy: Mango | brązowe botki: Massimo Dutti %

navy coat: Zara | pin shirt: Zara | scarf: no name | chain bag: Bershka | jeans: Mango | brown boots: Massimo Dutti %

IMG_6506-edited.jpg
IMG_6533-edited.jpg
IMG_6519-edited.jpg
IMG_6522-edited.jpg
IMG_6546-edited.jpg
IMG_6544-edited.jpg
IMG_6553-edited.jpg
IMG_6559-edited.jpg
IMG_6524-edited.jpg

INSTAGRAM | FACEBOOK | PINTEREST

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.