Lista blogów » Alice Cross
Zazwyczaj ubieram się dość pragmatycznie, wymaga tego ode mnie plan dnia. Wybieram ubrania dobre gatunkowo, o stonowanych i pasujących do siebie kolorach. Jeansy mają być wygodne, a swetry ciepłe. Buty muszą nie sprawiać trudności w bieganiu po mieście i załatwianiu miliona spraw na czas. Jedyne szaleństwo to jakiś niezawadzający dodatek, który nadaje całości charakteru i poprawia nastrój.
Na uczelni całe dnie spędzam przebrana w specjalne ubrania - ceramika nie jest wyrozumiała, wszystko jest brudne w mig, a błąd ubrania ulubionej koszulki czy bluzki i zniszczenia jej za pierwszym razem - przeżyłam wystarczająco wiele razy.
Zdarza się tak, że w ciącu całego tygodnia spędzam w moich własnych ubraniach mniej niż kilkanaście godzin.
Gdy przychodzi weekend mogę wreszcie wybrać z szafy to, czego noszenie da mi tą dziką przyjemność. Nie musi być najwygodniej, ani najpraktyczniej, chcę ubrać coś co mi się podoba - i się w tym dobrze czuć. Po prostu. To mój czas, gdzie wybieram okazję i dobieram do niej ubranie.
Jestem ciekawa, czy Ci z Was, którzy mają w pracy ścisły dress code lub specjalne ubrania ochronne/funkcjonalne również w wolny dzień chcą wreszcie pokazać tochę siebie?
OOTD: BLUE STRIPED JUMPER & RED DOWN JACKET
Zobacz oryginał pon., 04/12/2017 - 14:51Zazwyczaj ubieram się dość pragmatycznie, wymaga tego ode mnie plan dnia. Wybieram ubrania dobre gatunkowo, o stonowanych i pasujących do siebie kolorach. Jeansy mają być wygodne, a swetry ciepłe. Buty muszą nie sprawiać trudności w bieganiu po mieście i załatwianiu miliona spraw na czas. Jedyne szaleństwo to jakiś niezawadzający dodatek, który nadaje całości charakteru i poprawia nastrój.
Na uczelni całe dnie spędzam przebrana w specjalne ubrania - ceramika nie jest wyrozumiała, wszystko jest brudne w mig, a błąd ubrania ulubionej koszulki czy bluzki i zniszczenia jej za pierwszym razem - przeżyłam wystarczająco wiele razy.
Zdarza się tak, że w ciącu całego tygodnia spędzam w moich własnych ubraniach mniej niż kilkanaście godzin.
Gdy przychodzi weekend mogę wreszcie wybrać z szafy to, czego noszenie da mi tą dziką przyjemność. Nie musi być najwygodniej, ani najpraktyczniej, chcę ubrać coś co mi się podoba - i się w tym dobrze czuć. Po prostu. To mój czas, gdzie wybieram okazję i dobieram do niej ubranie.
Jestem ciekawa, czy Ci z Was, którzy mają w pracy ścisły dress code lub specjalne ubrania ochronne/funkcjonalne również w wolny dzień chcą wreszcie pokazać tochę siebie?
fot. Paweł Kociubiński
postprodukcja Ala Anigacz
red down jacket AMiCA/ blue striped jumpsuit ZAFUL / striped sunglasses & bag VINTAGE / wedges MANGO
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















