Okiem Letashy
Zobacz oryginał ndz., 17/05/2015 - 16:33Poznałam ją tu - w blogerskim świecie. Nawet udało Nam się kiedyś spotkać i bardzo ją polubiłam. Pozytywna, skromna, ciepła i szczera - te słowa chyba najlepiej ją określają ;) Żałowałam bardzo, że dzieli Nas kilka dobrych kilometrów bo ciągle Nam było do siebie nie po drodze. Ale czy to oznacza, że już nigdy w życiu miałyśmy się nie spotkać? Jak widać życie ma w zanadrzu kilka asów, które wyciąga z rękawa akurat w takich momentach Naszego życia, w których mogą Nam one bardzo pomóc.
Umówiłyśmy się z Różą na sesję zdjęciową. To było raptem kilka dni temu - typowy spontan. I nawet bym się nie spodziewała jak bardzo taka spontaniczna propozycja wpłynie pozytywnie na moje aktualne samopoczucie, spowodowane kilkoma nieprzyjemnymi sytuacjami jakie spotkały mnie w równie krótkim czasie. Tak! Właśnie tego mi było trzeba - nowej twarzy, nowego rozmówcy i nowego miejsca. Dziękuję!!
A co wyczarowała Róża? Zobaczcie sami ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



