Oczyszczanie i dieta - temat na czasie
Zobacz oryginał czw., 16/07/2015 - 17:54Lato.
Nosimy zwiewne sukienki, szorty, tuniki. Przygotowujemy się do urlopu, marzymy o plaży i ciepłym morzu, widzimy siebie jako zgrabne nimfy w bikini... No właśnie!
Nie pominęłam żadnego etapu, przeglądam non stop oferty biur podróży, natomiast utknęłam na tym ostatnim - kostium.
Kto śledzi mój Instagram lub fanpage Fb zapewne widział piękne bikini z frędzlami, jakie przypadkiem kupiłam 3 tyg. temu w Lidlu. Przyniosłam, zmierzyłam w domu i spodobało mi się jeszcze bardziej, natomiast jego zawartość zdecydowanie mniej... Zimowe 3 kg in plus jakoś mocno zaczęło rzucać się w oczy po zdjęciu odzieży. Nie oszukujmy się, ostatnimi miesiącami folgowałam sobie dość mocno z niezdrowym jedzeniem (pizza i ukochane antipasti z kozim serem) i piciem (coraz więcej kawy i coca-coli czyli cukierrrrrrrrrrr! ). I jak nigdy nie wierzyłam, że takie tryb życia wpływać może również na samopoczucie, tak zaczęłam się robić totalnie zniechęcona, zmęczona i senna.
Do zmiany zmotywowały mnie dwie rzeczy - owo bikini i mój tyłek w nim, oraz moja Mama. Od 3 miesięcy ze względów zdrowotnych jest na diecie bezglutenowej i bezmlecznej. I na 99% procent ten problem dotyczy również mnie, genetyki nie oszukasz i większość objawów nietolerancji również pasuje:) A że Mateńka moja schudła 10 kg jedząc normalnie tzn. nie głodząc się (tyle, że według spersonalizowanej diety) miałam podpowiedź, co mogę, a czego nie powinnam spożywać. Dodatkowo poszperałam w necie.
Cóż to ów gluten? Białko obecne w nasionach pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa. A więc we wszelkich wypiekach, słodyczach, ale też serach, jogurtach, wędlinach, paróweczkach itp.
Postanowiłam odstawić wszelkie te zapychacze, z ukochanym białym pieczywem na czele. I cukier we wszelakiej postaci (no dobrze, jedna łyżeczka brązowego do kawy bo gorzkiej nie zdzierżę). Niestety, żyjemy w czasach, kiedy żywność to jedna wielka chemiczna mieszanka, a media upewniają nas, że przecież to normalne, fajne. Śniadanie na czasie to pakowany próżniowo rogalik, którego zjesz za rok, jak o nim zapomnisz i smaku nie zmieni. A na obiadek mrożona pizza, prosto z Italii! Samo zdrowie!
Co zmieniłam w nawykach żywieniowych?
- jem systematycznie czyli 4-5 razy dziennie małe porcje, najpóźniej o 19
- pokochałam się z waflami ryżowymi (zamiast bułek i chlebka)
- odstawiłam słodycze (to akurat wielki problem nie był, bo też nigdy nie byłam specjalnym łasuchem)
- jedna kawa i jedna herbata dziennie! Kiedyś namiętnie piłam bursztynowy napój, teraz popijam wodę
- odstawiłam nabiał oraz wypieki i produkty z glutenem w ogóle, jeśli bardzo mam na coś ochotę, szukam produktów gluten free (oznaczenie przekreślonego kłosa, jak na foto poniżej)
- jem dużo świeżych warzyw i owoców
No i oczyszczam, oczyszczam i nawadniam!
Przepisów na napoje detoksykujące jest wiele, ostatnio trafiłam na taki: woda z plastrami truskawek i nasionami granatu. Ja jednak postawiłam na zestawienie bardzo swojskie (o ile cytrusy można nazwać swojskimi :)
Wlewam do litrowego dzbanka wodę, do tego pół ogórka w plasterkach (tego gruntowego, polskiego :) oraz trzy/cztery plastry cytryny, im bardziej soczysta tym lepiej.
Popijam cały dzień, w pracy robię to w wysokiej szklance na lemoniadę. Można 2-3 razy uzupełnić tylko wodę, dopóki czujemy w niej smak owej warzywno-owocowej mieszanki.
Ten napój polecany jest również jako "spalający tłuszcz na brzuchu" i powiem Wam - TO PRAWDA! Jestem żywym dowodem!
Efekt?
3 kg mniej w 2 tygodnie. Może nie jest to imponujący wynik, ale dla osoby o wzroście 160 cm i drobnej sylwetce to naprawdę dużo.
Moja talia i brzuch wyglądają znów tak, jak lubię (czytaj: czuję się znów jak kociak :)
Mam zdecydowanie lepszy nastrój i więcej energii!
Skóra jest bardziej napięta i jędrna.
Nareszcie dopięłam się w ukochane jeansy, w których do zapięcia (po zeszłowakacyjnym folgowaniu) brakowało mi kilka cm
Jak dla mnie TYLKO po 2 tygodniach to efekty BARDZO ZADOWALAJĄCE! Chętnie zrzucę jeszcze 3 kg. I... chętnie poznam Wasze przepisy, na napoje detoks, odmiana zawsze wskazana :)
Piszcie w komentarzach!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



