O tym jak się chciałam (chcę) odchudzić
Zobacz oryginał ndz., 10/11/2013 - 09:06Temat stary jak świat. Baba chce się odchudzić. Przez 3 tygodnie idzie jej jak po maśle. Czyta sobie poradniki doktora D.,otręby popija jogurtami 0%, na obiady wcina jajecznice z białek a na kolacje kurczaczka. Schudła kilogram i twierdzi, że ma dość. Mam dość. Wczoraj zjadłam pakę kranczipsów czakalaka! Przechodzę na dietę ''pisz pisz bo się nie obronisz lipcem!''
Rozpisałam sobie grafik, tabelki trelele, nawet użyłam do tego pasteli. Piłam 2 litry wody dziennie co było tragiczne w skutkach dla kogoś kto cały dzień lata po mieście. Ćwiczyłam nawet! Załamał mnie weekend okołozaduszkowy w rodzinnym domu. Wiecie, mamusine wypieki, gołąbki i tym podobne. Bez cienia szansy się powstrzymać. Zły moment wybrałam na dietę. Podsumowałam sobie całego tego Dukana i stwierdziłam, że:
- wydajesz więcej kasy niż nie będąc na diecie ( oczywiście: jogurt full gmo by bieda 1zł - jogurt fit o% 2.5)
- masz niby jeść regularnie (ale student nie urzędnik dni mu się mylą a co dopiero godziny)
- wiecznie chodzisz głodna ( co z tego, że własnie wpałaszowałaś jajecznice z brokułami jak to sama woda ! )
- nie można pic % ( wątroba na tej diecie pracuje trochę inszej niżeli zazwyczaj, nie można jej obciążać. A tu urodzinki, tam imieninki, tudzież bezokazyjki )
- stajesz się upierdliwa dla otoczenia ( jak to nie zamawiasz z nami pizzy?! Brakuje nam 5 zł do darmowej coli! )
- nie masz siły ( co odbiera ci chęć do biegania po bulwarach )
- nie chudniesz albo nie chudniesz tak jak chcesz i to cie demotywuje
- znajomi cie wnerwiają teatralnie pochłaniając w Twojej obecności babeczki i jeszcze z tego rechocą!
♥CHICTOPIA♥
spódnica - H&M / koszulka - SH + DIY / buty - Deichmann / torebka - US
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




