Lista blogów » FORM OF UGLINESS
O spódnico-spodniach raz jeszcze - TUTORIAL jak je uszyć (PL)
Zobacz oryginał sob., 16/08/2014 - 17:41
Tak, to też są spódnico-spodnie :D
Bardzo mi miło, że mój owocowy komplet z poprzednich postów Wam się spodobał. Dostałam od Was mnóstwo miłych słów, które sprawiły mi wiele radości i dały sporo motywacji do dalszych zabaw z maszyną do szycia. :)
Oby tej motywacji wystarczyło mi do uszycia jesiennego płaszcza. W tej chwili jest on raczej bezładną kupką szmat porzuconą na krześle, bo brakuje mi cierpliwości do rękawów. Po prostu nie da się ich przypiąć do "korpusu" płaszcza tak, żeby się zgrabnie układały. Wygląda na to, że i one są jakieś niewymiarowe, i ja. :c
Wracając do uszytego przeze mnie kompletu, Burda postanowiła wyróżnić go jeszcze raz na swoich stronach, tym razem jako projekt tygodnia. Ale fajnie :)
Kilka osób było zainteresowanych uszyciem podobnych spodenek, więc dzisiaj wytłumaczę pokrótce, jak to zrobić. Zajmę się przede wszystkim kwestią przerabiania wykroju spodni na spódnico-spodnie, nie będę wchodzić w szczegóły dotyczące samego szycia, bo uszycie spódnico-spodni jest równie proste co uszycie zwykłej spódniczki z koła :)
Jeśli zdecydujesz się skorzystać z tutorialu i uszyć sobie spódnico-spodnie, pochwal się efektem w komentarzach lub zostaw mi wiadomość pod adresem ugliness.blog@gmail.com. Będę bardzo wdzięczna :)
Zaczynamy!
Wybór wykroju
Potrzebujemy nieskomplikowanego wykroju na spodnie. Im prostszy, tym lepszy - bez rozporka z przodu, bez zbędnych zaszewek i detali. Takie wykroje co jakiś czas pojawiają się w Burdzie i innych czasopismach, można je też dostać online - np. ten albo ten model, równie dobrze można ściągnąć za darmo, tak jak ten wykrój.
Ja skorzystałam z modelu 103 z Burdy 12/1005.
Przerabianie wykroju
Mamy wykrój, który prawdopodobnie wygląda mniej więcej tak:
Spódnico-spodnie nie muszą, a wręcz nie powinny być tak dopasowane w kroku jak przeciętne spodnie, więc pierwszą rzeczą, jaką robimy jest pogłębienie linii kroku o jakieś 5 cm albo i więcej. Tak żeby potem wygodnie nam się je nosiło.
Jeśli Twój wykrój, podobnie jak mój, posiada z tyłu zaszewki, wyeliminuj je w taki sposób:
Kolejnym krokiem jest zaznaczenie linii, wzdłuż których zaraz będziemy rozcinać wykrój. Narysuj 3-5 linii na każdej połowie wykroju i tnij wzdłuż nich. Nie przecinaj do końca, zostaw sobie parę mm u góry.
Teraz możesz rozszerzyć nogawki tak bardzo, jak chcesz. Jeśli masz zamiar szyć spódnico-spodnie udające spódniczkę z koła, potrzebujesz ułożyć części wykroju pod kątem 90', podobnie jak na obrazku poniżej. Zmodyfikowany wykrój możesz odrysować na nowej kartce albo podkleić powstałe dziury kawałkami taśmy. Rysujemy nowy dolny brzeg (zaznaczony na różowo).
Ostatnie poprawki: wygładzamy bok, który wcześniej był nieco zaokrąglony by pasować do linii bioder oraz - to ważne - przycinamy dolny brzeg o 1-2 cm w zaznaczonym miejscu.
Efekt końcowy powinien prezentować się mniej więcej tak, jak poniżej. Oczywiście, tę samą procedurę powtarzamy z drugą częścią wykroju :)
Jeśli wszystko poszło tak jak należy, to mamy przed sobą gotowy wykrój na spódnico-spodnie vel fałszywą spódnicę :)
Teraz jeszcze ze dwie, trzy godziny krojenia i szycia... I możemy ruszać w miasto w nowym ciuchu!
Na przykład po to, żeby powydurniać się na zdjęciach :D
Spódnico-spodnie - uszyłam sobie; koszulka - Lucky 13 (second-hand); sandały - Bata
Zdjęcia: Mathilde z http://mathildebody.blogspot.com/ :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













