O odchodzącym lecie, wdzięczności i posiadaniu wszystkiego
Zobacz oryginał wt., 29/08/2017 - 21:53Wyciągam ręce w stronę słońca. Łapię ostatnie promienie. Bawię się nimi - rozchylając palce i śmiejąc się do siebie, kiedy jeden z nich połaskocze mnie po oku. Słodkie, leniwe dni i długie wieczory - to za Wami tęsknić będę najbardziej. Jako istota ciepłolubna, zazwyczaj ciężko znoszę te nasze rozstania i długo po Waszym odejściu chlipię w rogu pokoju. Tym razem zapragnęłam, aby było inaczej. Chciałam zachować się jak "dorosła", ale zrozumiałam, że wtedy musiałabym przestać być sobą… Nadwrażliwa natura zawsze wygrywa w starciu z rozsądkiem. Taka jestem - naiwna, romantyczna i zakochana w widoku zachodzącego nieba. A uciekające lato jest źródłem moich inspiracji, niekończącym się motywatorem do zmian oraz przepustką do obcowania z naturą. Niestety czas to jeden z tych bezczelnych typów, który nigdy nie myśli o innych, przepływa przez palce, nim my spełnimy swój plan. Ciężko go rozgryźć i zatrzymać. Na przestrzeni czasu zrozumiałam, że jedyne co mogę zrobić - to zaakceptować jego cechy i pokochać…
Czytaj więcej »
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



