NOWOŚCI Z GOLDEN ROSE – WARTO?
Zobacz oryginał pon., 15/06/2015 - 16:56Skuszona pozytywną recenzją Ewy z Red Lipstick Monster, kupiłam dwie matowe pomadki i cztery konturówki z Golden Rose. Z tych pierwszych jestem zadowolona. Niestety, konturówki nie spełniły moich oczekiwań. Ale o tym za chwilę. Wybrałam odcienie 12 i 18. Pierwszy z nich, na pierwszy rzut oka wyglądał bardzo podobnie do odcienia 104 z Rimmela (kolekcja Kate Moss). Gdy porównałam te odcienie przy naturalnym świetle, okazało się, że jest on nieco cieplejszy. Nie mam z tym jednak problemu, ponieważ pięknie prezentuje się na moich ustach :) Nr 18 to piękna, klasyczna czerwień, przypominająca Russian Red z MAC’a. Tego odcienia nie mogło zabraknąć w mojej kolekcji :) Trwałość tych pomadek nie jest rewelacyjna, ale za taką cenę (11,90 zł) ich jakość jest mimo wszystko rewelacyjna. Nie wysuszają mi mocno ust. Przed użyciem matowych pomadek zawsze pamiętam o tym, żeby uprzednio dobrze nawilżyć usta. Stoisko GL odwiedziłam głównie z myślą o konturówkach. Niestety, bardzo się na nich zawiodłam. Pomimo, iż są bardzo miękkie i dobrze napigmentowane, to są najzwyczajniej nietrwałe. Świeżo obrysowane usta, jeszcze przed wyjściem z domu musiałam poprawiać (zaznaczam …
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



