Nowości kosmetyczne (cosmetics)
Zobacz oryginał sob., 12/01/2013 - 09:34
1. Clinique 'All About Eyes Rich' 15 ml
Nowa wersja kultowego kremu pod oczy 'All about eyes' tym razem wzbogacona w więcej składników odżywczych. Jak dla mnie nie ma różnicy między jednym a drugim (używałam oba). Jest bardzo gęsty, treściwy (konsystencja masełka). Świetne wygładza i mocno nawilża skórę wokół oczu. Zostawia na skórze przez długi czas film ochronny. Wygładzenia zmarszczek o którym zapewnia producent nie zauważyłam. Pewnie dlatego że dużych nie posiadam. Niesamowicie delikatny nawet po kontakcie ze spojówką. Minusy - mało wydajny. Nie do końca pasuje mi szklany słoiczek - wolę kremy w tubie.
2. Biotherm 'Biosourice, Lotion Hydra Minerale Eau Tonifante' 125 ml
Przeciętny tonik. Uważam że nie jest odpowiedni do cery mieszanej i tłustej (pomimo zapewnień producenta). Oczyszcza skórę, jednak nie lubię kiedy kosmetyk tego typu zostawia nawilżający film na skórze - od tego mam kremy i fluidy. Wolę jego dogłębnie oczyszczającą i matującą funkcję, niestety ale ten kosmetyk tego nie posiada. Plusy - świeży, morski zapach + wydajność. Niestety ale już więcej w niego nie zainwestuję.
Najlepszy tonik oczyszczający jaki kiedykolwiek używałam (nabyłam zaraz po Biotherm'a 'Biosourice'). Posiadam wersję do cery mieszanej 3. Jest dość mocny - twarz przez chwilę jest lekko zaczerwieniona, ale doskonale oczyszczona, złuszczona i gładka. Od kiedy go stosuję nie czuję potrzeby wykonywania peelingów. Największą jego zaletą jest wydajność oraz przeznaczenie do codziennego użytku. Minusy - wyczuwalny alkohol w zapachu.
4. Clarins 'Hydra Matte Lotion' 50 ml
Fluid nawilżająco - regulujący na dzień. Spełnia swoje zadanie. Odżywia, wygładza i przygotowuje skórę do makijażu. Nie jestem zwolenniczką używania treściwych kremów o gęstej konsystencji na dzień (moja skóra zaraz zaczyna się błyszczeć), dlatego fluidy tego typu są idealnym rozwiązaniem. Lekki, nie zapychający, nie kolidujący z żadnym podkładem. Minusy - szklane opakowanie (nie zawsze sprawdzające się w podróży), zapach (ziołowy).
5. Inglot 'Sleeks Cream' 5,5 ml
Na koniec wspomnę Wam o moim największym zaskakującym odkryciu ubiegłego miesiąca, tym razem koloryzującym - błyszczykach 'Sleeks Cream' od Inglot'a. Błyszczyki są mocno kryjące, absolutnie nie dają efektu klejących ust (za czym nie przepadam). Ja - 'zwolenniczka koloryzacji bez koloru' :) - nabyłam prawie wszystkie możliwe odcienie z serii 'naturalnych' (oprócz 100 - wydawał mi się zbyt pomarańczowy). Przede wszystkim - nawilżanie, dobre krycie, wydajność, przystępna cena, piękna paleta kolorystyczna. Dodatkowym atutem jest ich mleczny, słodki zapach. Minusy - trwałość do 1,5h.
Na koniec zapraszam do udziału w konkursie! Wyniki już wkrótce!
TUTAJ
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



