Lista blogów » FORM OF UGLINESS

No Medicine for this Malady

Zobacz oryginał
Ostatnio czerń całkiem zdominowała moją szafę. Z niechęcią myślę o noszeniu innych kolorów; wzdrygam się na myśl o niegdyś ulubionych deseniach. (Jak dobrze, że ta przypadłość póki co nie dotyczy makijażu i bielizny...) Może to przesyt latem i wakacyjną atmosferą? Z utęsknieniem wyczekuję jesiennej aury, a pierwsze chłodne powiewy napawają mnie radością.

Ciekawe, czy i Wam zdarzają się okresy fascynacji jednym, konkretnym kolorem albo motywem?

Do ponurej czerni dołóżmy jeszcze upodobanie do minionych epok oraz nieco koronki... I oto mamy mój strój sprzed kilku dni.


Torebka prawdopodobnie pochodzi z lat 50. Podobne nosiła moja prababcia - do tej pory mam je na strychu, choć niestety, nie są w tak idealnym stanie, jak ta. Kolczyki kupione kiedyś w sieciówce składają się z małych łańcuszków-frędzelków i idealnie komponują się z resztą stroju.
1.jpg

3.jpg

Sukienkę w stylu lat 20. znalazłam w second-handzie. Choć nieco banalna i o bezkształtnym fasonie, była moim must-have. Koronkowa chustka oraz buty również są lumpeksowymi łupami.
5.jpg

4.jpg

2.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.