Lista blogów » lifeINblond

Nivea Lip Butter!

Zobacz oryginał
Temat dzisiejszego posta nie będzie typowo Mikołajkowy. Chciałabym Wam opowiedzieć o moim ulubieńcu ostatnich tygodni. Widziałam już te okrągłe cudeńka u wielu z Was, więc postanowiłam, że pora przekonać się, czy rzeczywiście zachwyty nad nimi są słuszne. Otworzyłam opakowanie i zakochałam się!

P1090686.JPG

P1090691.JPG

Nivea oferuje kilka wersji zapachowych. Mój wybór padł na masełko malinowe. I naprawdę pachnie malinami! Nie sztucznym, chemiczno-owocowym aromatem. Jego aplikacja na usta to prawdziwa przyjemność. Pozytywnie zaskoczyła mnie również konsystencja. Wiele tego typu kosmetyków do ust ma to do siebie, że ich konsystencja jest bardzo zwarta i musimy długo "męczyć" paluszkiem, zanim się rozgrzeje i uda nam się wydobyć odpowiednią ilość. W tym przypadku nie ma najmniejszego problemu lip butter jest mięciutki i świetnie się rozprowadza. Jeśli będziemy nakładać je sumiennie, nasze usta odwdzięczą się pięknym wyglądem i gładkością. Zapomnicie o nieprzyjemnym efekcie spierzchnięcia- ręczę za to własną głową ;) 
Jeśli martwicie się, jak sam produkt prezentuje się na ustach, mogę Was uspokoić- nadaje jedynie delikatny, perłowy połysk. Mnie bardzo odpowiada taki efekt, uważam, że jest to świetne rozwiązanie w codziennym makijażu. 
Zauroczenia jednak mają to do siebie, że kiedy pierwsze emocje opadną, zaczynamy dostrzegać wady. Tak też było i w tym przypadku. O ile zawartość  jest cudowna, to samo opakowanie wystawia cierpliwość na próbę. Puszeczka naprawdę ciężko się otwiera. Nie próbujcie robić tego mokrymi, czy tłustymi od innego kosmetyku dłońmi. Nie uda się :D

Cena: 11 zł/19ml

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.