Lista blogów » thirties in the city

New York, New York

Zobacz oryginał
Jak się ma tylko kilka dni do dyspozycji i jest się w tym mieście po raz pierwszy, to oczywiście trzeba zaliczyć wszystkie turystyczne atrakcje bez względu na pogodę i tłumy. A nawet je kilkakrotnie utrwalić, odwiedzająć w dzień i w nocy. Tak się złożyło w naszym przypadkku z Financial District. Do zobaczenia jest tam kilka punktów, a jednym z najbardziej charakterystycznych jest Charging Bull, czyli Szarżujący Byk. Byk jest dziełem Artura di Modica. Pojawił się 15 grudnia 1989 roku nielegalnie jako prezent świąteczny dla mieszkańców Nowego Jorku i po kilku godzinach.... zniknął. Ponieważ miał symbolizować siłę narodu amerykańskiego i jego umiejętność podnoszenia się po porażkach związanych z krachem giełdowym, nowojorczycy zażądali jego powrotu. Został postawiony na placyku w Bowling Green Park, gdzie stoi do dziś i jest jedną z większych atrakcji miasta, o czym świadczą ... szarżujące na niego tłumy turystów. Oczywiście krążą legendy o tym, że kto dotknie jego klejnotów, będzie miał powodzenie finansowe. Choć rogi ma również wytarte:)
Arturo di Modica wykonał podobnego byka dla Szanghaju i dla Amsterdamu. Cała seria ma liczyć 5 sztuk. 
Po karnym odczekaniu sesji zdjęciowej z bykiem 5 koreańskich wycieczek, udało się i nam dopchać i zrobić kilka fotek. 
Następnie popłynęłyśmy na State Island obok Statuły Wolności. Prom jest darmowy, płynie ok. 30 minut i pozwala uchwycić panoramę Dolnego Manhattanu z charakterystycznymi wieżowcami.
Wieczorem miałyśmy zaplanowaną kolejną atrakcję: musical Upiór w operze na Broadwayu. Musical na Broadwayu to jest jeden z punktów obowiązkowych. Przyjemność jest droga lub cholernie droga, ale naprawdę warto. A oferta jest ogromna. I potem do końca pobytu będziecie chodzić po mieście i śpiewać szlagiery:)
Sam Upiór w operze jest najdłużej granym musicalem w Nowym Jorku, miał premierę w styczniu 1988 roku. Od tego czasu nie traci na popularności, a teatr był wypełniony do ostatniego miejsca. Potem chodziłyśmy po mieście i śpiewałyśmy:

In sleep he sang to me

In dreams he came
That voice which calls to me
And speaks my name
And do I dream again?
For now I find
The phantom of the opera is there,
Inside my mind




_DSC0001%2B%25282%2529.JPGGiełda
_DSC0002%2B%25282%2529.JPG

_DSC0009%2B%25282%2529.JPG

_DSC0025%2B%25282%2529.JPGjuż go widać, już macha ogonem!
_DSC0030%2B%25282%2529.JPGznajoma twarz:)
_DSC0035%2B%25282%2529.JPGmam i ja!
_DSC0057%2B%25282%2529.JPG

_DSC0069%2B%25282%2529.JPG

_DSC0079%2B%25282%2529.JPGprawie jak statua
_DSC0085%2B%25282%2529.JPG

_DSC0087%2B%25282%2529.JPG

_DSC0101%2B%25282%2529.JPG

_DSC0138%2B%25282%2529.JPG

_DSC0177%2B%25282%2529.JPG

_DSC0237%2B%25282%2529.JPG

_DSC0247%2B%25282%2529.JPGnajpopularniejsza:)
_DSC0312%2B%25282%2529.JPG

_DSC0317%2B%25282%2529.JPG

_DSC0340%2B%25282%2529.JPG

_DSC0341%2B%25282%2529.JPG

_DSC0343%2B%25282%2529.JPG

_DSC0345%2B%25282%2529.JPG

_DSC0388%2B%25282%2529.JPG

_DSC0389%2B%25282%2529.JPG

_DSC0396.JPG

_DSC0419%2B%25282%2529.JPG

_DSC0445%2B%25282%2529.JPG


_DSC0457%2B%25282%2529.JPG

_DSC0474%2B%25282%2529.JPGpolski akcent oraz sponsor makijażu na Broadway- Upiór w Operze!!!! :)
_DSC0505%2B%25282%2529.JPG

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.