Lista blogów » Neonowa Strzała

New York Fashion Week SS16

Zobacz oryginał

NYFW%2B1.jpg

Przełom września i października niesie za sobą pokazy kolekcji wiosenno - letnich. I choć od najbliższej wiosny dzieli nas jesień i zima (jakbyście nie wiedzieli), to postanowiłam przygotować wpis, z moimi ulubionymi sylwetkami z wybiegów. Jako, że miesięczny maraton fashion week'ów ma miejsce w Nowym Jorku, od tego też miasta postanowiłam zacząć.
Wbrew powyższym zdjęciom, mogę śmiało przyznać, że kolekcja Hugo Boss'a była zachowana w minimalistycznym stylu. Proste kroje nabierały charakteru dzięki tkaninie, czy fakturze. Akcentem kolekcji z pewnością były torebki. Na wybiegu znalazły się odpowiedniczki powyższego modelu w różnych kombinacjach kolorystycznych oraz urozmaiconych wielkościach. Jest to gwarantowanie świetny dodatek i do stylizacji o stonowanej kolorystyce, jak i tych w żywych kolorach.
Tego lata, mówię otwarcie, mogłabym być dziewczyną Calvin'a Klein'a. Nigdy szczególnie mnie nie porywały projekty tego domu mody, jednak propozycja na nadchodzące lato jest niesamowicie interesująca. Zdaje się, że klasycznie i minimalistycznie, a jednak z charakterem. Ina Lekiewicz prognozuje, że nadchodzące lato należy do satyny i po obejrzeniu pokazów jestem w stanie się z nią zgodzić. Zestaw w kwiaty jest moim zdaniem mistrzowską propozycją, a także inspiracją dla tych, którzy wciąż obawiają się zestawów w jednym deseniu. Spójrzcie dodatkowo na te cekinowy płaszcz. Osobiście podobny (bardziej zbliżony krojem do marynarki) kupiłam zimą u dziewczyn z Candy Floss i jak widać, błysk dalej będzie w modzie. Wszelkie połyskujące, cekinowe, czy brokatowe ubrania pozostawcie w szafie, bo trend na bycie "kulą dyskotekową" przedłuża się o jeszcze kolejny sezon.
Ostatnio byłam niemalże gotowa sprzedać moje botki na platformie, jednak Vera Wang mi w tym przeszkodziła. O ile staram się nie kupować butów na obcasie, bo częściej stoją, niż je noszę, na te wydałabym moje ostatnie pieniądze. Dla jednych wydadzą się, pospolicie mówią, ohydne, osobiście widzę w nich ogromny potencjał. Dodatkowo duży plus za wykończenie przy kostkach. Nie wiem jak Wy, ale zawsze mam problem z tym, że botki u góry strasznie mi odstają, przez co noga nie wygląda szczupło i jest niepotrzebnie dodatkowo skracana. Ten zabieg, przynajmniej mam takie nadzieje, sprawi, że choć trochę wyeliminowane będzie skracanie nogi przez fakt przylegania buta do nogi (też macie wrażenie, że jest to taki efekt "sarpetki"?).
Mój ulubieniec Altuzarra zachwyca prostotą i użytecznością swoich projektów. Kobieta Altuzarry ma czuć się jednocześnie kobieco oraz wygodnie. W jego kolekcji możemy znaleźć wiele ubrań wykonanych z dzianiny, znajdzie się również nieco jeansu, zamszu, czy skóry. W kolekcji nie zabrakło, charakterystycznych już dla Altuzarry, spódnic z głębokim rozcięciem, które co kolekcję pojawiają się w nieco odmienionej wersji. Osobiście zachwycają mnie również torebki. Myślę, że mogą stać się obiektem pożądania nie jednej fashionistki, szczególnie tych, uwielbiających styl boho.
Nie jestem wielbicielką domu mody Lacoste. Kompletnie nie moja stylistyka i nigdy szczególnie nie czekam na pokazy tej marki, jednak przyznam, że czasem trafia się perełka, którą z chęcią bym zobaczyła w mojej szafie. Zielona sukienka maksi jest ciekawą propozycją nawiązującą dla klasycznej szmizjerki. Fason, kolor oraz tkanina punktują jeśli chodzi o oryginalność tego projektu.
Lato 2015 należało do jednego z trendów, jakim było złoto, i jak widać po powyższej grafice, Karen Walker proponuje fascynację złotem również w następne lato. Osobiście jestem za! Trend na srebro nieco gaśnie już w moich oczach, a złoto jeszcze nie zdominowało tak ulicy i blogów, abym przejadła się tą propozycją. Trend dla odważnych, ale plus jak taki, że za wiele trudzić się nie trzeba, by zrobić wrażenie. Oby dobre, bo można nieźle przekombinować i zamiast stylowej propozycji skończyć na tandetnej stylizacji.

NYFW2.jpg 

Jill Stuart jest kolejną projektantką, która proponuje satynowe ubrania. Moda na bieliźniane topy wciąż trwa, zatem nie zastanawiajcie się nawet nad ich sprzedażą, czy oddaniem, a te z Was, które szukają upragnionego topu, mogą mieć szanse znalezienia odpowiedniego w następnym letnim sezonie. Osobiście prognozuję, że kolorem nadchodzącego lata będzie pomarańcz i jeden z jego odcieni - kolor ceglany. Zamszowa spódnica w tym kolorze jest po prostu mistrzowska, ale przy okazji wpisu o trendach, gdzie pod lupę brałam zamsz, wspominałam już, że uwielbiam zamszowe ubrania w kolorach odbiegających od tych klasycznych.
Konsekwencja Victorii Beckham w tworzeniu własnej linii odzieżowej mnie zachwyca. Początkowo zastanawiałam się, co Victoria nam pokaże ciekawego. Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która  kojarzy projektantkę z dość tandetnym stylem, ale przyznaję, że jej przemiana jest fascynująca. A kolekcje Victorii? W 100% odwzorowują jej własny styl. Projekty są minimalistyczne, nowoczesne, kobiece, ożywione kolorem. Z pewnością jest to pokaz, na który zawsze czekam z niecierpliwością.
NYFW3.jpg
Jason Wu jest jednym z młodych projektantów, na którego pokaz czekam zawsze z niecierpliwością. Myślę, że patrząc chociażby na powyższe zdjęcia z pokazu rozumiecie dlaczego. Stylistyka jego projektów jest pokrewna w sporym stopniu ze stylem, który prezentuję. Jego projekty są kobiece, ale z nutą dziewczęcości. W dodatku podoba mi się w nich zabawa fakturą. Prążki, przeźroczystości, tłoczenia, strzępienia. Równie bardzo podoba mi się kolorystyka tej kolekcji. Poza butelkową zielenią, bielą, różem i czernią można było zobaczyć odcienie brązu i beżu.
Następca Oscara de la Renta, Peter Copping świetnie sprawuje się na stanowisku dyrektora kreatywnego tego domu mody. Jego projekty wpisują się w DNA marki, co moim zdaniem jest ogromnym plusem. Sam Oskar z pewnością byłby dumny z prezentowanych kolekcji. Jest kobieco, uroczo i...kwieciście. Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie kolekcji tego domu mody bez motywów kwiatowych. Co mi się jeszcze podoba w tej kolekcji? To, że modelki chodzą po wybiegu w espadrylach. Tak, te buty wciąż będą modne latem 2016 i chyba nawet i ja w nie zainwestuję.Wam również polecam. Najlepiej w parę wysadzaną kamyczkami!
nyfw%2Bzimmermann%2B15.jpg
nyfw%2Bzimmermann%2B16.jpgnyfw%2Bzimmermann%2B17.jpg
Nie ma takiej drugiej marki, jak Zimmermann, na którą bym czekała z taką niecierpliwością, jeśli chodzi o wybieg za oceanem. Uwielbiam projekty tego domu mody, co osoby, które obserwują mnie na FB mogły już zauważyć. Nie jestem wstanie opisać jak pięknie w moich oczach wypada każda kolekcjach i zawsze, ale to zawsze czymś mnie ten dom mody zaskoczy. Plisy, falbany, wiązania, koronki, gipiura - szalony zawrót głowy. I choć można odnieść wrażenie, że czasem jest tego w nadmiarze, to jednak całość jest szalenie spójna i dziewczęca!Powyższa kolekcja to ogromna kopalnia inspiracji i z pewnością będę się do niej odwoływała w letnich stylizacjach następnego lata ;)
nyfw4.jpg
Michael Kors zachwycił mnie tą kolekcją szczególnie i śmiem przyznać, że jest to jedna, o ile nawet nie ulubiona kolekcja, tego projektanta. Przez fakt, że torebki z jego logiem zaczęły być tak popularne i powszechnie dostępne, szczególnie na bazarach w Turcji za 20 euro, dom mody tracił w moich oczach. Akcesoria na tyle zaślepiły moje oczy, że nie dopuszczałam do siebie wersji, że Michael Kors ma do zaoferowana wciąż coś ciekawego. Kolekcja udowadnia, że klasa wciąż się trzyma Michael'a, a jego kolekcje poza eleganckimi są kobiecie oraz posiadają odrobinę luzu, którą uwielbiam w stylizacjach. Mam nadzieję, że torebki z letniego pokazu przyćmią sławę klasycznych shopperów, bo zdecydowanie na to zasługują!
Jeśli chodzi o kolekcje prezentowane za oceanem, to zdecydowanie Phillip Lim wzbudza we mnie zainteresowanie. Miłość do kolekcji tego projektanta zapoczątkowały projektowane przez niego torebki, nieco później całe sylwetki, które poza tym, że są kobiece, są również niesamowicie nowoczesne. Choć niektóre projekty zdają się być klasykami i niczym nowym, patrząc na całą kolekcję odczuwa się powiew świeżości. Moim zdaniem - jedna z lepszych kolekcji podczas całego fashion weeek'a w Nowym Jorku.
NYFW.jpg
GLAMOUR to słowo, które zdecydowanie kojarzy mi się z kolekcjami Rodarte. Odważne, ciekawe połączenia. Na pierwszy rzut oka dające wrażenie, że nic kompletnie do siebie nie pasuje. Przy głębszej analizie dochodzimy do wniosku, że dana sylwetka bez pewnego elementu nie miałaby racji bytu. Przepych, który pokochają kobiety uwielbiające błyszczeć nawet za dnia. Komentując kolekcję u Huberta Woźniaka na FB, dostałam taką odpowiedź: "I ta ponuro-bajkowa wyobraźnia w skrajnie pozytywnym znaczeniu! Mają niespotykany talent do łączenia tkanin, w tym bardzo ciężkich - błyszczących. Przyjemność dla ocz.". Zgadzam się z tym w 100% i nic więcej nie mam już dodania. 
nyfw%2Bgivenchy%2B19-horz.jpg
Kolekcja Givenchy to z pewnością jedna z głośniejszych kolekcji tego sezonu. Po pierwsze, pokaz odbył się Nowym Jorku, gdzie normalnie odbywał się Paryżu. Po drugie, makijaż, a nawet bardziej charakteryzacja, była niepowtarzalna. To, co stworzyła Pat McGrath jest dla mnie zdecydowanie sztuką. Wiadomo, że nie zdecydujemy się na takie rozwiązanie na co dzień, z pewnością nigdy się na takie rozwiązanie nie zdecydujemy. Ale wybieg, to show. To idealnie miejsce, by pokazać właśnie sylwetę wykończoną taką charakteryzacją. Całość jest spójna i intrygująca. Z pewnością na długo zapadająca w pamięci.
nyfw6.jpg
A kolekcja? Całość zachowana w bieli, czerni oraz beżach. Moją szczególną uwagę skupiły zjawiskowe suknie. Poza tym, że są niesamowicie piękne, charakteryzują się również oryginalnością. Czekam na aktorkę, która zdecyduje się na jedną z nich, jeśli chodzi o kreację na czerwony dywan. Kolekcja Riccardo Tisci jest zdecydowanie odważna, kobieca i romantyczna. Jednocześnie projektant ogłosił światu, że latem znów rządzi koronka!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.