Lista blogów » aDancingQueen Blog

NEW IN

Zobacz oryginał
W końcu mogę powiedzieć, że jestem spełniona jeśli chodzi o kolekcje butów sportowych. Mimo tego, że co chwilę pojawiają się nowe, świetne modele czy w głowie pozostają jeszcze te starsze, to mam w swojej kolekcji już praktycznie wszystkie jakie mieć chciałam i jakie mogłam bez problemu nabyć. Mogłabym jeszcze wymieniać masę innych modeli, które trafiają w moje gusta, mogłabym kupować też inne kolory tych, które już posiadam, ale na obecną chwilę nie jest mi to potrzebne. Z pewnością za jakiś czas pojawią się nowe propozycje, które skradną moje serce, ale na razie tego nie przewiduję. Moja lista must have w tym temacie się wyczyściła i odkreśliłam na niej przedostatnią pozycję. Pozostała jeszcze jedna, z którą będę mieć większy problem i zanim uda mi się ją odhaczyć, minie niestety sporo czasu. W dzisiejszej notce przedstawiam Wam trzy modele, które zasiliły moją sportową kolekcję, a tym samym sprawiły, że mam już pełny ich wybór. 

DSC_4627.png

Moim zdaniem panterka nigdy nie wyjdzie z mody. Choć to odważny print, a wykorzystanie go w stylizacjach bywa ryzykowne, to nadal króluje wśród wielu, innych wzorów. Klasyczny leopard, który mi się podoba, musi być w naturalnym odcieniu beżu, brązu i czerni. Cętki nie mogą być zbyt małe, ale również zbyt duże. W swojej szafie niewiele mam rzeczy w tym wzorze, ale jeśli już na coś się decyduje, musi ono spełniać wcześniej wymienione cechy. Modne ostatnio SLIP ONS skradły serce prawie wszystkim blogerkom i fashionistkom. Niedługo musiałam czekać by to samo zrobiły ze mną. Od dawna polowałam na wciągane trampki na podwyższonej podeszwie i świetnie się złożyło, że do sklepów trafiła cała masa ich modeli. Początkowo myślałam o klasycznych, czarno-białych, skórzanych, ale finalnie zdecydowałam się na wzór panterki. Kolor, cętki oraz połączenie ze skórą to strzał w dychę. Moje dodatkowo wykonane są z materiału pokrytego włoskami! Znajdziecie je na CHOIES.


DSC_4640.png
DSC_4645.png


Jak dotąd ćwiczyłam w zwykłych butach sportowych, które zakupiłam w Decathlonie za niską cenę. Wtedy nie potrzebowałam niczego lepszego, bo sport nie był aż tak ważny w moim życiu. Aktualnie wszystko się zmieniło i zaczęłam ćwiczyć prawie codziennie. Z tego też względu, moje buty bardzo szybko się zniszczyły, przez co trening stawał się uciążliwy i wręcz niewygodny. Dodatkowo w planach mam wprowadzenie biegania do swojego codziennego treningu, więc odpowiednie obuwie to podstawa. Wybrałam się nawet w tym celu ponownie do Decathlona, ale nie znalazłam tam niczego fajnego, w rozsądnej cenie. Postawiłam więc znów na sprawdzoną firmę Nike oraz model polecony przez mojego chłopaka, ale również i inne osoby uprawiające sport. Nike Air Pegasus+ 30 to model, który pokochałam od pierwszego treningu. Lekkie, wygodne i sprawiające, że każdy ruch oraz skok wykonuje się z ogromną przyjemnością. Kolor to oczywiście sprawa drugorzędna, ale ja jednak lubię mieć każde obuwie w ciekawych, wyrazistych odcieniach. Postawiłam na soczystą limonkę z niebieskim.


DSC_4646.png
DSC_4660.png


Kultowa firma Converse każdego roku wypuszcza na rynek coraz to nowsze wersje kolorystyczne wiecznie modnych trampek Jednak to te klasyczne kolory są wciąż na topie i schodzą ze sklepów jak ciepłe bułki. W swojej kolekcji jak dotąd miałam 2 pary, wysokich za kostkę trampków tej firmy - białe oraz granatowe. Pasują one niemalże do wszystkiego, dlatego bardzo często je noszę w okresie wiosny i lata. To właśnie po nie sięgam gdy nie mam pomysłu na dobranie butów do danej stylizacji - one pasują prawie do każdej! Z tego też względu postanowiłam kupić niską wersję białych klasyków. Co tu więcej mówić - każdy kto posiada choć jedną parę butów Converse, z pewnością przyzna mi rację, że w świecie trampek nie mają sobie równych :). Swoje zamówiłam w sklepie EASTEND.

DSC_4672.png
DSC_4678.png

Co sądzicie o moich wyborach? :)


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.