Nazca
Zobacz oryginał śr., 21/10/2015 - 17:30
Pisałam już, że kocham jedwab?
Pisałam, setki razy w ciągu tych 4 i pół roku blogowania.
Pisałam, że kocham czerń?
Patrz drugi akapit...
Dzisiaj połączenie obu moich odzieżowych miłości.
Doskonale wiem, że POWINNAM nosić jasne, ewentualnie mocne, energetyczne kolory. Oby nie bardzo ciemne. Pomimo to, rozum swoje a serce swoje. Odwieczny dylemat.
Staram się jednak ratować dodatkami, w tym przypadku apaszką. Wzory kojarzą mi się trochę z prekolumbijskimi figurami na płaskowyżu Nazca, które widoczne są tylko z nieba.
Miejsce to i w ogóle Ameryka Południowa to jedno z moich marzeń podróżniczych - zwiedzić wszystkie znane ruiny po wielkich kulturach Majów, Azteków czy Inków. Te nieznane też mogą być, biorę wszystko niczym Indiana Jones w spódnicy :)
Temat fascynuje mnie od dziecka i lubię otaczać się przedmiotami, które choć trochę się z tym kojarzą.
Choćby to było skojarzenie wiadome tylko dla mnie. Jak apaszka :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



