Lista blogów » Creamshine
NAUCZYCIELE BEZ POWOŁANIA
Zobacz oryginał ndz., 21/08/2016 - 11:56Cześć kochani ! Zbliża się rok szkolny dla jednych to początek żałoby dla innych powód do radości. W związku z nadchodzącym dniem pierwszego września postanowiłam tu poruszyć pewien istotny temat, który na pewno jest Wam znany z własnego doświadczenia. Każda szkoła ma swoje grono pedagogiczne. Jest przysłowiowa pani Halinka, która zawsze chętnie pomoże, jest też pani Zosia na której lekcje wchodzi się ze łzami w oczach. Jak to jest z nauczycielami? Czy powinni uczyć bez powołania. Praca z dziećmi i młodzieżą jest moim zdaniem bardzo trudna. Na swojej drodze powinniśmy spotykać ludzi, którzy pokażą nam jakąś drogę i obierzemy dzięki nim jakiś cel. Z drugiej strony zaprzeczając temu co wcześniej napisałam uważam, że przeszkody i trudności też są nam potrzebne i mimo wszystko wnoszą do naszego życia dużo dobrego. Podzielmy nauczycieli na 3 grupy. Pierwsza : nauczyciel, który prowadzi ciekawe lekcje i jest w stanie zaciekawić nawet największego lenia, który nigdy nie interesuje się lekcją. Jest miły, potrafi przekazać swoją wiedzę i ma niezliczone pokłady cierpliwości. Swoją pasją i zaangażowaniem zaraża innych dzięki czemu nabierają chęci do działania. Druga : nauczyciel, który odbębni lekcje z gotowych notatek. Każdy odlicza czas do dzwonka i nie jest zainteresowany lekcją, nauczycielowi to nie przeszkadza. Zrobi swoje i cieszy się z dzwonka tak jak jego uczniowie. Trzecia : nauczyciel, który owszem ma wielką wiedzę ale pomylił się z wyborem zawodu i totalnie nie potrafi pracował z młodzieżą. Jest wredny i lubi się mścić. Zawsze znajduje sobie jakieś najsłabsze ogniwo, żeby cały rok szkolny móc uprzykrzać mu życie. Na swojej drodze spotkałam te trzy typy jak nie więcej i od każdego nauczyłam się wielu rzeczy niekoniecznie takich związanych z tematami lekcji. W technikum miałam genialną wychowawczynie. Kobieta z sercem na dłoni. Traktowała nas jak swoje dzieci i na prawdę każdego motywowała do nauki. Starała się prowadzić ciekawe lekcje nawet kiedy temat był najnudniejszy na świecie. Co najważniejsze rozmawiała z nami, miała do nas podejście i umiała nam przekazywać najważniejsze informacje bez zbędnych dodatków. Gdyby wszyscy nauczyciele w szkole byliby tacy jak ona byłaby to szkoła idealna. Lubiłam ją tak bardzo, że kiedy dostawałam zły stopień miałam wyrzuty sumienia. Wbiła mi parę ważnych rzeczy do głowy chociaż byłam uparta jak osioł i jestem jej za to bardzo wdzięczna. Spotkałam się również z inną panią, która była zupełnym przeciwieństwem wcześniej opisanej nauczycielki. Miała wiedzę i mogła na prawdę prowadzić ciekawe zajęcia ale zamiast tego całe 45 minut dyktowała nam notatki, które co lekcja zajmowały około 5-6 stron. Najgorsze było to, że potem całe notatki trzeba było wykuć na blachę. 3 lekcje dało się ogarnąć ale kiedy zbliżał się sprawdzian i do nauczenia było 60 stron to człowiekowi na wejściu opadały ręce. Był to przedmiot, którego na prawdę można było uczyć w inny bardziej kreatywny sposób. Mówiłam wcześniej o czarnych owieczkach, które wybierali sobie nauczyciele z grupy trzeciej. Witam nazywam się Daria i to ja męczyłam się 3 lata chociaż wcale nie wiem za co. Te lekcje były dla mnie najgorsze. Zawsze byłam obserwowana i bardzo często odpytywana. To nic, że wkułam te notatki tak, że nawet przed sen wyśpiewałabym je pięknie. Pani nauczycielka zadawała pytania w takiej formie, że w ogóle nie wiedziałam o co chodzi. Dodatkowo bardzo się stresowałam co dodatkowo pogarszało moją sytuację. Moje przyjście pod tablicę kończyło się jedynką a miła pani tryumfując dopiero zadawała to samo pytanie tyle, że w prostej wersji swojemu ulubieńcowi/ulubienicy i stawiała piękną piąteczkę. Mimo tego, że w ostatnim roku zmotywowałam się do nauki, żeby poprawić oceny na świadectwo maturalne moja ulubiona nauczycielka zostawiła mnie z dwójką. Różni są ludzie i niestety nie mamy wpływu na to jakich spotykamy na swojej drodze. A jak jest lub było u Was ? Mieliście swojego ulubionego nauczyciela i takiego, którego lepiej omijać szerokim łukiem ? Czekam na Wasze historie w komentarzach.
Jeśli masz pytania - zapytaj tutaj http://ask.fm/creamshine
Zaobserwuj mnie na instagramie - http://instagram.com/creamshine
Bądź na bieżąco i dodaj mnie na snapchacie - creamshine
Subskrybuj mój kanał na YouTubie - Creamshine
Zaobserwuj mnie na instagramie - http://instagram.com/creamshine
Bądź na bieżąco i dodaj mnie na snapchacie - creamshine
Subskrybuj mój kanał na YouTubie - Creamshine
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









