Lista blogów » Różnotematycznie.
Napoje gazowane - jakie są skutki ich spożywania?
Zobacz oryginał pt., 05/12/2014 - 11:08Hej!
Nie znam nikogo, kto nigdy nie napił się Coli, Pepsi, Fanty czy Sprite'a. No dobra, pomyślałam tylko o tych, które a) albo są ode mnie starsze a b) w moim wieku lub niewiele młodsze. Nie wliczam maluchów, dzieci kuzynek czy kuzynów, bo chyba żaden rodzic świadomie nie będzie "truł" swojej pociechy - dopóki sama nie będzie mogła kupić sobie puszki w szkolnym sklepiku. Wiecie, co? Jestem wdzięczna swoim rodzicom, że mimo moich próśb ("mamo, ale koleżanki chodzą do "makdonalda" i dostają te zabawki i piją colę i jedzą haburgery, a ja nie!") nie przyzwyczaili mnie od małego do tego typu jedzenia i picia. Nie oszukujmy się - odkąd zaczęto masowo otwierać w Polsce fast food'y, ludzie zaczęli mieć dostęp do niezbyt zdrowego jedzenia. I napojów. Chociażby słynna "dolewka" w KFC - kupujesz sobie dany napój, płacisz raz i możesz uzupełniać sobie do woli. I tak się kręci. Są przecież ttaaakie smaczne. Tymczasem cukrzyca jest obecnie jedną z najczęstszych chorób. A ta typu drugiego (insulinoniezależna) w wielu przypadkach jest skutkiem spożywania gazowanych, MOCNO słodzonych napojów. Co jeszcze w nich siedzi?
Ile cukru w jednej puszce?
... Ale najpierw mała anegdotka. Przed paroma sekundami - dwie reklamy z rzędu. Pierwsza o promocjach w McDonald (ze znanym aktorem w roli Mikołaja), zaraz po niej - o Pepsi. Genialnie! Okej, wracamy do cukru. Okazuje się, że po wypiciu małej puszki Coli nasz organizm dostaje dawkę 10 ŁYŻECZEK CUKRU. Wyobrażacie sobie zjeść tyle na raz? Gwarantuję, że nikt nie byłby w stanie tego zrobić. Raczej grupowo udalibyśmy się do toalety... W napojach gazowanych cukier jest jednak "przykrywany" kwasem fosforowy, dzięki któremu aż tak go nie czujemy. Później jest już tylko gorzej, bo poziom cukru we krwi wzrasta w tempie natychmiastowym (podobnie szybko spada - przez co czujemy się ospali, zdenerwowani, zmęczeni). Wydzielana w tempie natychmiastowym insulina wariuje, a organizm przy nadmiarze cukru musi go jakoś zmetabolizować. Zamienia go więc w tłuszcz i odkłada "na gorsze czasy". Nie wiem czy wiecie, ale to nie ten tłuszcz, który spożywamy z pokarmem, ale przede wszystkim ten powstały z przemian cukru jest przyczyną otyłości.
Poza tym duża ilość spożytego cukru sprzyja wydalaniu wapnia. I wcale, jakby się wydawało miłośnikom owych napojów, nie gasi pragnienia. Wręcz przeciwnie - jeszcze je wzmaga! Jaki jest efekt? Sięgamy po kolejną puszkę. Obliczono, że dwulitrowa butelka Coli zawiera ok. 212 g cukru. Natomiast napoje o smaku pomarańczowym czy cytrusowym - prawie 260 g, a więc JESZCZE więcej. A cukier może uzależnić. I napoje gazowane także.
Poza tym duża ilość spożytego cukru sprzyja wydalaniu wapnia. I wcale, jakby się wydawało miłośnikom owych napojów, nie gasi pragnienia. Wręcz przeciwnie - jeszcze je wzmaga! Jaki jest efekt? Sięgamy po kolejną puszkę. Obliczono, że dwulitrowa butelka Coli zawiera ok. 212 g cukru. Natomiast napoje o smaku pomarańczowym czy cytrusowym - prawie 260 g, a więc JESZCZE więcej. A cukier może uzależnić. I napoje gazowane także.
Kofeina i cukier razem - burza w puszce... Coli.
Pozostańmy jeszcze chwilę przy Coli. 100 ml tego napoju zawiera ok 8 mg kofeiny. Szklanka to już ok 20 mg, a dwie szklanki - równowartość kofeiny w szklance herbaty. Cola Zero posiada jednak dużo większe ilości tej substancji. Tak czy inaczej, po ok. 40 minutach od spożycia kofeina została już wchłonięta przez układ trawienny, co skutkuje zmniejszeniem zmęczenia, ale i nadmiernym pobudzeniem, rozszerzeniem źrenic i wzrostem ciśnienia krwi. W sytuacji niemal ciągłego picia tego napoju organizm zdecydowanie zaczyna wariować, bo przecież kofeina nie może być dostarczana cały czas!
Dlaczego dodaje się kwas fosforowy i co on powoduje?
Kwas fosforowy jest używany jako regulator kwasowości. Stosowany jest również jako konserwant, a także nadaje "orzeźwiający smak". Cola jest silnie kwaśną "substancją" (dużo bardziej, niż np. ocet czy cytryna). Nie czujemy tego ze względu na obecność cukru (tak samo, jak nie czujemy "słodyczy" przez wysoką kwasowość). Po ok. 60 minutach od wypicia napoju kwas fosforowy wiąże ważne pierwiastki, tj. magnez, cynk, sód czy wspomniany wcześniej wapń. Szybko są one wydalane razem z wodą. W ten sposób pozbawiamy się minerałów i odwadniamy.
- wzrost nadpobudliwości dzieci i prawdopodobieństwo zachorowania na ADHD
- zwiększenie ryzyka chorób nowotworowych - u mężczyzn zwłaszcza raka prostaty (wyższe aż o 40%!)
- problemy z sercem i układem krążenia
Zapraszam serdecznie na Facebook'a, gdzie również pojawiają się ciekawostki żywieniowe :)
Dlaczego picie napojów gazowanych jest niebezpieczne?
Wpływ na zdrowie:
Wpływ na zdrowie:
Poza opisanymi wyżej skutkami naukowcy wyróżniają szereg innych, negatywnych zmian. Wśród nich są - tak w pigułce:
- wzrost nadpobudliwości dzieci i prawdopodobieństwo zachorowania na ADHD
- zwiększenie ryzyka chorób nowotworowych - u mężczyzn zwłaszcza raka prostaty (wyższe aż o 40%!)
- problemy z sercem i układem krążenia
- otyłość - widoczną zwłaszcza u dzieci, które niestety spożywają coraz więcej napojów gazowanych...
- pijąc nawet jedną puszkę dziennie zwiększamy ryzyko udaru mózgu o ok. 83%!
- pijąc nawet jedną puszkę dziennie zwiększamy ryzyko udaru mózgu o ok. 83%!
- zniszczenie szkliwa zębów i zwyrodnienie stawów (u osób cierpiących na osteoporozę)
- po wypiciu naprawdę dużej dawki napoju gazowanego narażamy się także na paraliż, który jest skutkiem spadku stężenia potasu we krwi
- ryzyko wystąpienia tzw. cukrzycy ciążowej u przyszłych matek
- po wypiciu naprawdę dużej dawki napoju gazowanego narażamy się także na paraliż, który jest skutkiem spadku stężenia potasu we krwi
- ryzyko wystąpienia tzw. cukrzycy ciążowej u przyszłych matek
Pamiętajmy o jednym: napoje typu "zero" mimo, że nie zawierają cukru, również nie są bezpieczne. Nie podnoszą poziomu glukozy, ale słodzone są słodzikami zawierającymi ASPARTAM. Jest to bardzo niebezpieczna substancja, o której z pewnością wielu z Was słyszało. Jego spożywanie bardzo sprzyja między innymi chorobom serca i nowotworom. Ale to temat na osobny wpis, dlatego nie będę się rozpisywać. Ale o aspartamie poczytacie tu, możecie być pewni! Podobnie, jak o napojach energetycznych i izotonicznych. Na razie wspomnę tylko, że pijąc je, narażamy się na arytmię serca, "skoki" ciśnienia tętniczego i niewydolność serca. Z resztą... najlepszym, naturalnym "izotonikiem" jest woda i to ją powinniśmy pić podczas wysiłku fizycznego. I po nim!
Pijecie czy nie pijecie gazowanych napojów? :)Zapraszam serdecznie na Facebook'a, gdzie również pojawiają się ciekawostki żywieniowe :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




