Najnowsze zakupy cz.2, kilka DIY i inne.
Zobacz oryginał ndz., 29/07/2012 - 21:25Dzisiaj kolejna (pierwszą mogliście obejrzeć tutaj) porcja zdjęć moich najnowszych zakupów. Dodaję też kilka fotek eleganckich zestawów biżuterii, które wykonałam kilka tygodni temu i co do których potrzebuję Waszej opinii. Zapraszam do obejrzenia!
Naszyjnik-laleczka. Zakupiony w Reserved za 9.99 zł, chociaż ostatnio widziałam je już za 6.99.
Po obejrzeniu filmu Wyznania gejszy całym sercem pokochałam wszystko co azjatyckie - niesamowitą kulturę, tradycję, obyczaje, różnorodność, a szczególnie niepowtarzalne ceremoniały gejsz. To była piękna cywilizacja! Toteż kiedy więc zobaczyłam tę laleczkę na sklepowym wieszaku z biżuterią, wiedziałam, że będzie moja. Na pewno urozmaici niejeden zestaw, już zastanawiam się z czym mogłabym ją skomponować!
Kolejnym nabytkiem są już drugie metaliczne buty z new yorkera. Od dawna marzyły mi się srebrne szpilki z delikatnym trójkątnym czubkiem, wzdychałam więc do wystaw sklepowych Bershki czy Stradivariusa. Wiem jednak, że od razu zabiłabym się w takich cudeńkach (nadal mam nawet problemy z normalnym chodzeniem w koturnach!) i z tego właśnie powodu postawiłam na baleriny na płaskiej podeszwie. Znalazłam je w new yorkerze za 9.95 złotych. Niestety, nie było mojego rozmiaru, kupiłam więc o numer większe. Wypełnię je specjalną skórzaną wkładką i będą jak ulał!



Kolejny biżuteryjny nabytek, bransoletki. Napotkałam je podczas szybkiego spaceru po warszawskim reserved. Za dwanaście sztuk zapłaciłam 9.99 zł (wyprzedaż), więc według mnie była to dobra okazja. Tym bardziej, że, jak już wielokrotnie pisałam, kocham bransoletki całym sercem!


Aby obejrzeć dalszą część wpisu, kliknijcie 'Czytaj więcej'. Znajdziecie tam m.in. zabawne szorty, nową kurtkę parkę, zrobione własnoręcznie przeze mnie zestawy biżuterii i uroczy prezent od przyjaciółki :)
Kurtka/parka, Bershka. Polskie morze potrafi zaskakiwać pogodowo. Podczas pobytu w Ustce szybko okazało się, że hulanie po miasteczku w krótkim rękawku będę musiała sobie odpuścić, zakładając za to grubsze sweterki i inne narzutki. I tu zaczął się problem, nie miałam bowiem odpowiedniej kurtki :) Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy znalazłam to cudo na wyprzedaży w bershce. Może nie była to jakaś superokazja (79,90 zł), ale przynajmniej nad morzem nie przemarzłam i doskonałą kurtkę na chłodniejsze wrześniowe dni już mam :)

Szorty w bananki. Pokochałam je już w Housie w moim mieście, jednak w ofercie tegoż salonu mogłam znaleźć taki model tylko w rozmiarze M albo L. Wtedy moje serce zostało złamane :) Uleczyła je wizyta w galerii Jantar w Słupsku, tam dostępne były wszystkie rozmiary. Ta miłość kosztowała mnie 29,99 zł, ale nie żałuję, spodenki są urocze, prawda?
Teraz druga część wpisu, udokumentowanie biżuterii mojego wykonania. Jest na sprzedaż, jeżeli komuś się podoba, napiszcie. Chciałam, żeby komplety te były trochę eleganckie, z urokiem, delikatne. Udało mi się? Co o nich myślicie?






Zobaczcie też, jakie cuda dostałam jakiś czas temu od Kasi O. (pozdrawiam serdecznie i dziękuję! :*). Kasia wykonała te bransoletki własnoręcznie, mają cudowny styl, myślę, że będą często występować w różnego rodzaju zestawach :D

Do następnego wpisu, przygotowałam bardzo fajny, zupełnie inny niż wszyskie zestaw, myślę, że Wam się spodoba :) Buziaki!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



