Lista blogów » All I need is love and great shoes

Najlepsza 10tka

Zobacz oryginał
czyli 10 rzeczy, które zawładnęły moim sercem w tym miesiącu. Taki miks recenzji i ulubieńców w jednym - mam nadzieję, że spodoba się Wam mój pomysł:)

1080452_10203174115819755_729962524_n.jp


1. Palety cieni TheBalm 

Używam tych palet od dłuższego czasu i po dokładnych testach przyznaje - są świetne. Paleta Meet Matte(e) to cienie w 100% matowe, mają rewelacyjną pigmentację i są bardzo trwałe. Trochę ciężkie w blendowaniu, ale nie jest to aż tak uciążliwe. Jeśli szukacie cieni typowo matowych - serdecznie polecam!

1.jpg

Paleta Nude'tue posiada więcej cieni błyszczących - mają wykończenie satynowe i są idealne do makijaży dziennych. Blendują się znacznie łatwiej, i pięknie łączą ze sobą. Wiele makijaży studniówkowych wykonałam własnie tą paletą - klasyczne smoky z mocno przyciemnionym zewnętrznym kącikiem. Obie palety znajdziecie na Mintishop.

2.jpg

2. Bronzer Benefit Hoola

Od zawsze chciałam go przetestować, cena jednak nie była zachęcająca. Los obdarzył mnie jednak przyjaciółką, która czyta chyba w moich myślach - dostałam ten bronzer od Kasi pod choinkę:) To dobry kosmetyk, jednak nie zachwycił mnie aż tak bardzo. Ma świetny kolor, nie jest pomarańczowy, odpowiedni również dla jasnych karnacji. Jednak cena jest za wysoka, za połowę można dostać podobny bronzer Bahama Mama z TheBalm - jakość i działanie bardzo podobne!



3.jpg

3. Pędzel Real Techniques Kabuki Brush

To moje odkrycie stycznia! Uwielbiam pędzle RT i tym razem również się nie zawiodłam. Możecie tego pędzla używać na dwa sposoby - do wszelkiego rodzaju pudrów sypkich, ale również do konturowania. Jak widzicie na zdjęciach pędzel można rozłożyć na pół - w takim ustawieniu genialnie sprawdza się do konturowania twarzy. Na samym początku dosyć ostro nakłada bronzer na twarz, zaznaczając mocno krawędzie, później jednak idelanie blenduje i rozciera kosmetyk. Mały, poręczny, wielofunkcyjny, mieści się do kosmetyczki. 

4.jpg

4. Wyprzedażowy  łup z Mango

Udało mi się upolować tą świetną torebkę na wyprzedaży, była przeceniona z 199 na 99zł. Bardzo porządnie wykonana, uniwersalna, pasuje do moich sportowych stylizacji i mieści wszystkie potrzebne gadżety, a nawet czasami drugie śniadanie do pracy. Wydaje mi się, że ponoszę ją kilka sezonów;)

8.jpg

5. Bobbi Brown, Long-Wear Gel Eyeliner

Czaiłam się na niego już długo, przeczytałam milion recenzji i w końcu zagościł w moim kufrze na dobre. Używam go ponad miesiąc i póki co jestem bardzo zadowolona. Szczerze wątpiłam, że znajdę eyeliner trwały i podatny na blendowanie jednocześnie. Ten jest idealny, co prawda, żeby uzyskać efekt mocnej czerni trzeba nałożyć kilka warstw, ale to akurat mi nie przeszkadza, a raczej daje większą kontrolę nad kosmetykiem. Pięknie się rozprowadza, utrwalony cieniem utrzyma się na powiece cały dzień. Must have w kufrze każdego wizażysty! 

6.jpg

6. Dobry kalendarz - obowiązkowo na Nowy Rok

Nie wiem jak Wy, ale ja nie potrafię funkcjonować bez dobrego kalendarza. Musze mieć dużo miejsca na notatki, większość rzeczy, które wpadają mi do głowy, muszą zostać przetransportowane na papier w tempie natychmiastowym. Ten znaleziony w Empiku spełnia moje wszystkie wymagania, a ponad to ma piękną szatę graficzną i fajne motto na każdy nowy miesiąc. Spróbujcie, to najlepszy gadżet jeśli chodzi o organizację czasu:)

10+things6.jpg

7. Tshirtów nigdy za wiele!

Jakbym miała nosić do końca życia jeden element garderoby wybrałabym własnie thirt. Mam ich mnóstwo w swojej szafie i ciagle mi mało:) Ten kupiłam na stronie Majors, robią świetne ciuchy w luźnym klimacie, tak jak lubię najbardziej. Koszulki są dobrej jakości i mają oryginalne nadruki. No i pasują do wszystkiego.

10+things5.jpg

8. Benefit the Porefessional - baza minimalizująca pory

Kolejny kultowy kosmetyk, który testowałam od kilku tygodni. Jeśli chodzi o tą bazę nie zauważyłam spektakularnego zminimalizowania rozszerzonych porów - a szkoda, bo to główna obietnica tego produktu. Nie zmienia to jednak faktu, że to świetny kosmetyk - rewelacyjnie wygładza twarz i niesamowicie przedłuża trwałość makijażu. Podkład (czy to ten za 200zł czy za 20zł) trzyma się na niej bardzo długo. Warto zainwestować w taki kosmetyk - od niego zaczynamy cały makijaż i to on bezpośrednio dotyka naszej skóry, dobrze więc aby był najlepszej jakości.

7.jpg

9. Real Techniques, Buffing Brush

Tak, znów kolejny pędzel. Wybaczycie moje uzależnienie, jak powiem, że jest świetny? :) A na poważnie dawno nie spotkałam na swojej wizażowej drodze pędzla, który tak ładnie wprowadza podkład w skórę. Jestem fanką flat topów, a raczej przeciwniczką pędzli, które "wmasowywują" podkład w twarz. I chyba czas to zmienić - buffing brush od RT to mój nowy ulubieniec. Daje bardzo naturalne wykończenie, ale również mocne krycie. Nie ma mowy o zaciekach czy śladach włosia.

5.jpg

10. Zima idzie wielkimi krokami!

Nie lubię czapek. Źle w nich wyglądam i nie za fajnie się czuje. Jednak z latami człowiek mądrzeje i zaczyna zauważać że same włosy w siarczysty mróz raczej nas nie ogrzeją. Ta czapka z Lee została wynaleziona (o dziwo!) w Tesco na dziale męskim. Zamiast przejmować się tym jak źle wyglądam w nakryciach głowy tego typu, postanowiłam zrobić sobie jaja z całej sytuacji i kupiłam tego cudaka z pomponem. I jakbyście pytali, tak widziałam już kilku panów w takiej czapce, i tak w dalszym ciągu się tym nie przejmuje:) 

9.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.