Na łące. Obsesyjnie.
Zobacz oryginał śr., 18/07/2012 - 23:18
Popadłam w kolejną obsesję. Konkretnie trzy, ale podzielę się z Wami jedną. Mam na myśli sukienki. Kiedy rano wchodzę do szafy, moją myślą przewodnią jest: jaką by tu dziś ubrać sukienkę. Ewentualnie z czego sukienkę zrobić. Tak jak w dzisiejszym przypadku - spódnica i tunika stworzyły sielską kieckę. Gdzieżby sfotografować tak wiejskie klimaty, jak nie na łące... Ostatnio pisałam, że lubię i że przeprowadzam mały eksperyment. Dziś dorzucam obsesję. Obsesje rodzą się same. A ja mam usposobienie obsesyjne. I tak sobie żyję od obsesji do obsesji. Jakaś zawsze jest pod ręką. Przeplatają się jak włosy w warkoczu. Zawsze są.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



