Lista blogów » Fashion like a life..

In my hands - bronzer & mascara..

Zobacz oryginał


SAM_1610.JPG


SAM_1612.JPG


Cześć Kochani! 
Czas na recenzje ostatnio nabytych kosmetyków do makijażu. Na pierwszy ogień trafia mascara L’Oréal False Lash Wings. Posiada oryginalną szczoteczkę, dzięki której można pokryć rzęsy od kącika aż po końcówki. Wydłuża rzęsy, nie skleja ich, jednak nie pogrubia. Najważniejsze to nie uczula, czyli jest dedykowany dla wrażliwych oczu. Specyficzna szczoteczka na początku sprawia problemy z aplikacją tuszu, lecz to kwestia przyzwyczajenia się i wprawy. Posiada eleganckie opakowanie, co jest wielkim plusem i zachęca do skorzystania z tego produktu.
Cena: ok 53zł



SAM_1616.JPG



Nadszedł czas na bronzer, który świetnie się sprawia latem, gdy dla mojej skóry słońce jest niewskazane, gdyż pojawiają się drobne wypryski, a już w ostatnich latach ostro z nimi walczyłam :) Sephora fond de teint matifiant 55 występuje w różnych odcieniach od różu aż po brązy. Idealnie pokrywa skórę oraz matuje, jednak efekt nie utrzymuje się przez cały dzień, co jest wielkim minusem. Ma delikatny zapach, a w środku znajduje się gąbeczka oraz lusterko. Trzeba uważać z aplikacja i nakładać niewielka warstwę, ponieważ mogą zostać intensywne plamy, co spowoduje nierówne rozprowadzenie pudru. Cena dość wygórowana jest, lecz starczy na długi czas.
Cena: ok 43 zł



SAM_1614.JPG

SAM_1613.JPG

Efekty, które uzyskałam, dzięki tym kosmetykom można zauważyć w ostatnich postach. Bronzer idealnie wkomponował się w moją opaleniznę. A dla Was jakie kosmetyki zrobiły zamieszanie w kosmetyczce i stały się Waszym faworytem?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.