Lista blogów » Domowa Kostiumologia

muzealna niedziela

Zobacz oryginał

 Niedziela jest idealnym dniem, żeby się dokształcić, zwłaszcza, jeśli można to zrobić za darmo. Dostałam cynk od jednego z moich ludzi, że w krakowskim Muzeum Narodowym można obejrzeć kilka niezłych kostiumowych eksponatów. Postanowiłam sprawdzić tę informację na własną rękę, wybrałam się więc z moim pomocnikiem na tajną misję. 

Oczywiście popełniłyśmy podstawowy błąd i nie wyposażyłyśmy się w sprzęt fotografujący. W efekcie wszystko uwiecznił telefon :/



1366547829195.jpgTakie tam drzwi od karety... 

1366547830853.jpg... i lektyka :)

1366547787581.jpgSanie (XVIII wiek)

1366547825383.jpgW sali "XVIII wiek" trafiłyśmy też na ciekawą półeczkę,
na której znajdowały się... pudełeczka na muszki :O

1366547786534.jpgPrzeurocze, choć trochę przerażające figurki małpek przebranych w stroje z epoki.

Po przebyciu kilku sal, dotarłyśmy wreszcie do pierwszej sukni. Jest to suknia ślubna z początku XIX wieku, jak nietrudno się domyślić ;)


1366547666046.jpg
1366547663978.jpgJak widać przy dekolcie, suknię wykonano z
cieniutkiego, prześwitującego muślinu.


1366547520135.jpgW następnym pomieszczeniu czekały na mnie suknie z
okresu Jane Eyre, dlatego spędziłam tam najwięcej czasu ;)
Tutaj suknia dzienna z 1830 lat.
1366547587322.jpgLata 1840...


1366547697742.jpg


1366547590752.jpgPrzy tej sukni rozpierała mnie duma, bo przypominała mi moją :D
Chociaż to już przykład późniejszy - ok. 1855 rok.


Potem niestety, z braku eksponatów, pominięto lata 1860. A szkoda, bo po tak niezłym wstępie miałam nieśmiałą nadzieję na ogromne krynoliny i piękne suknie balowe rodem z 'Przeminęło z wiatrem", albo chociaż czarne żałobne suknie z okresu powstania styczniowego. 

Przeskoczono od razu do 1870 lat, z tym, że... no właśnie, mam pewne wątpliwości. Przepiękną suknię letnią zaprezentowano bowiem dziwnej krynolinie, albo przynajmniej halce z kołem. Tymczasem wydawało mi się, że w latach 70-tych pełną parą hulały już cage crinolines, które już niebawem miały przekształcić się w tiurniury. Prościej - myślałam, że w tej dekadzie mocny akcent był już położony wyłącznie na tył. Albo to błąd w datowaniu, albo w wyeksponowaniu sukni, albo ja się nie znam :D


1366547698721.jpgTa suknia również była niebywale cienka i delikatna,
co zresztą widać na górnej części, gdzie pod spodem jest już tylko manekin.
1366547423999.jpg


1366547418607.jpg


Dalej była sala secesyjna, która jednak nieco mnie rozczarowała - znowu z powodu ekspozycji. Myślę, że w przypadku wystawy stałej muzeum może sobie pozwolić na dostosowanie manekina do sukni, w tym wypadku na nadanie mu kształtu kobiety z 1905 roku. Przez brak takiego dostosowania suknia prezentuje się po prostu niedobrze, miejsca gdzie powinien znajdować się biust i biodra pozostają niewypełnione, i największą uwagę w całej gablotce przykuwa obłędny kapelusz.


1366547422556.jpg

1366547420191.jpg


To tyle, jeśli chodzi o suknie. Były jeszcze bodajże dwie, ale jedną - czarną - ustawiono na ciemnym tle, i aparat (telefon) nie chciał nam uwierzyć, że się tam w ogóle znajduje, a druga nie powaliła mnie na kolana - przepraszam fanów sarmackiej mody!

Na koniec jeszcze kilka ciekawych eksponatów, na które natknęłyśmy się przy okazji.


1366547345218.jpgSecesyjne dzbany i zastawa, absolutnie nieziemska lekkość metalu i szkła...


1366547347257.jpg



1366547421155.jpgI secesyjne łóżko :) 

1366547586240.jpgBardzo fajny przykład "sztucznego" kołnierzyka,
który pewnie zresztą ma jakąś fachową nazwę - gdyby ktoś przypadkiem
to wiedział, proszę o podpowiedź! ;)

1366547588089.jpgPrzeurocze butki w gablotce z 1840 lat.

1366547589274.jpgA te znajdowały się chyba przy sukni z lat 1830.

1366547699719.jpgCzepiec ;)

1366547744861.jpgDetal parawanu z XVIII wieku...


1366547829755.jpgCała wystawa obfitowała w zjawiskowe wachlarze, niestety ze względu na
odbijające światło gabloty nie każdy dało się uwiecznić!


1366547742752.jpgMisja zakończona!
Zdecydowanie polecam niedziele spędzone w Muzeum Narodowym!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.