Lista blogów » marysia-k
Moje włosowe odkrycia.
Zobacz oryginał śr., 04/12/2013 - 14:26Bardzo Was przepraszam za długą nieobecność, ale podczas ostatnich dni tak okropnie się czułam, że praktycznie cały czas leżałam w łóżku. Mam dla Was już uwiecznione dwa zestawy, ale niestety dalej nie daję rady wstać i siąść przed komputerem, gdzie mam zgrane właśnie te zdjęcia.
Dziś mam dla Was coś również zaplanowane, ale na trochę później. Złożyło się tak, że dodaję dziś. Są to moje dwa odkrycia, które posłużą mi bardzo długo,a może i Wam przypadną do gustu, albo również używacie. Opakowania Sprayu od Loton i farby Palette lecą jak szalone (czytaj: to moje drugie). Znalazłam swojego faworyta do zabezpieczania włosów przed moim ciągłym suszeniem lub prostowaniem oraz farbę i tutaj rozwinę się bardziej. Ostatnio szukałam porad u różnych specjalistów (fryzjerów itd.). Pytałam się oo wszystko co związane z włosami. Przez jedną farbę moje włosy całkowicie się zniszczyły (Wellaton) i były nie do odratowania. A jak już kiedyś tam farbować zaczęłam niestety dalsze eksperymenty są wskazane, a dlatego, że nie preferuję dwóch kolorów na głowie (no chyba, że to jest ombre czy ewentualnie pasemka). Dowiedziałam się, że najlepsze są farby lub szampony koloryzujące BEZ AMONIAKU. Próbowałam już różnych: z Joanny, Garniera, Wellatonu..., ale ta najlepsza, najbardziej wyszukana jest właśnie z Palette, dokładnie Color Shampoo, który jest na 24 mycia, ale spokojnie można farbować co 1-2 miesiące. Używam teraz koloru 321 średni blond, ale w najbliższym czasie planuję wypróbować orzechowy blond 317. A jutro zabieram się do kolejnego farbowania średnim blondem.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



