Moja wishlista
Zobacz oryginał ndz., 30/09/2018 - 09:12
Cześć Kochani!
Na blogu pojawił się przestój, ale spowodowany brakiem czasu, a nie brakiem chęci. Dzisiaj w końcu przełamuję złą passę i zapraszam Was do zapoznania się z moja małą wishlistą na jesień. Przejrzałam ostatnio szafę i ogólnie moje cztery kąty i zauważyłam, że kilku rzeczy mi brakuje albo się zużyły.
Buty... Buty uwielbiam i... mam ich sporo, ale brakuje mi czegoś w typie workerów, wygodnych butów na spacer, do spodni, do kurtek. Te znalazłam na elilu i prawdopodobnie je sobie zamówię. Brązowe botki na obcasie to również coś, w co powinnam zainwestować. Świetnie będą wyglądały na jakiś wyjściach czy randkach ;) Poza tym to rzecz obowiązkowa do sukienek, których u mnie nie brakuje :)
Dalej mamy dwie rzeczy eko. Po pierwsze butelka Dafi. Spotkałam się z masą pozytywnych słów na jej temat, więc w końcu dorosłam do myśli, że sama chętnie ją kupię. Podobno pomaga zaoszczędzić, no i nie niszczy środowiska. Poza tym przydadzą mi się torebeczki od Maruny (pozwolę sobie wstawić link Maruna)
Dwie rzeczy do kuchni czyli mikser i patera. Ostatnio stosunkowo często piekę. Powiem Wam, że spodobało mi się to zajęcie i gdybym miała komu rozdawać wypieki, to siedziałabym w kuchni codziennie. Mikser zdecydowanie ułatwiłby mi pracę, a patera pozwoliłaby pięknie wyeksponować ciacha, gdyby ktoś wpadła na kawę czy herbatę, ewentualnie wino ;)
Coś z ubrań czyli szalik w kratę Burberry, musztardowa spódnica i beżowy sweter. Trzy rzeczy ale pięknie uzupełniłyby moją szafę.
Długo nie mogłam przekonać się do fartucha kuchennego. Długo kojarzył mi się z czymś brzydkim, ale... teraz mamy taki wybór ładnych fasonów, kolorów czy wzorów, że chętnie bym z niego korzystała. Poza tym nie ukrywam, że mimo wszystko jest to rzecz bardzo praktyczna. No i pieniążek :) Cudna jest ta roślinka.
Nie wzgardziłabym ładnym szlafrokiem, bo lubię czuć się ładnie. Zresztą, na temat ładnych rzeczy do spania pisała Konfettitime i ja w pełni to popieram. Potrzebuję także cieplutkich kapci, bo zrobiło się zimno.
Na koniec trochę kosmetyków, czyli zapach od Versace, który chodzi za mną od miesiąca, paletka Nabla, jedna z piękniejszych jakie widziałam i mój hicior, o którym mówiłam w tym filmie.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











