Lista blogów » Domowa Kostiumologia

moja sukienkowa wishlista / ...my dress wishlist

Zobacz oryginał

W sumie na ten pomysł wpadłam jakiś czas temu, ale stwierdziłam, że to trochę jak zaspojlerowanie własnych zamiarów na najbliższy rok/parę lat. Trudno! Poczujcie się wyróżnieni. Ochota do wywnętrzania jeszcze mi nie minęła - dziś pora na suknie, które od dłuższego czasu bezsprzecznie podziwiam i chciałabym kiedyś podjąć się próby ich rekonstrukcji. A druga część dzisiejszego tytułu? Hm... Z tym też zmagałam się już dłuższy czas. W końcu tłumaczenie postów zajmuje sporo czasu i wysiłku, poza tym boję się palnąć jakąś gafę i stać się internetowym memem. Ale tak chyba będzie najwygodniej, a szkoda mi ograniczać się tylko do polskich czytelników - zwłaszcza, że ci zagraniczni są bardzo otwarci i pomocni.

So.. Here it is, the English translation. I was actually about to do it for a long, long time, but feared I'm not capable of it/not skilled enough. Today I made up my mind at last and decided to spend some extra time on translating my posts. I'll start with this one and, hopefully, will manage to translate all of the previous posts out here (or at least most of it).  As for today, I'm about to show you the dresses that I have long admired and delighted in, and that I'd like to sew one day. The order of the dresses is completely random.

Gotowi? Zaczynamy! Suknie jak zwykle niepoukładane wg preferencji, stopnia "chcenia" czy czegokolwiek innego. Spora część już pojawiała się na blogu.



1890s-Striped-Dress-photo.jpg

O, tak! Zaczniemy od pani, która pojawiła się tu niedawno. Przedtem obyło się bez komentarza, ale teraz muszę zdradzić, że kocham tę suknię wielką miłością. Sam pomysł na paski połączone z figurą osy (paski i osa, czaicie?) jest genialny. Nie mówiąc już o tym, że pasy zwężają się w okolicy talii, jeszcze bardziej ją wyszczuplając. Nie wiem, czy dorwę kiedyś taki materiał (miałam w życiu epizod z własnoręcznym malowaniem pasów na materiale i wolałabym do tego nie wracać), ani czy nauczę się idealnie dopasowywać poszczególne panele sukni tak, żeby paski się zgadzały - ale bardzo, bardzo bym chciała!

The trouble with the dress above is a) the fabric and b) my poor sewing skills. Even if I somehow managed to get a striped fabric with stripes gradually reducing in the waist area, I doubt I'd be able to sew it properly (stripes are still the "don't-even-try" stuff for me). Well, one can always dream, right?



cream44.jpg

(suknia po prawej) Na tę suknię natknęłam się robiąc research do mojej sukni angielskiej i pokochałam to połączenie kolorów! Delikatne pastele, wzorzysta (znów pasy!) tkanina wierzchnia, fichu (?) spięte na krzyż, i ten kapelusz... Cudo!

I'm soo in love with the pastel colours of Keira's dress! The crossed fichu (it's a fichu, isn't it? I still suck at 18th century) also makes the outfit unique. As well as the hat, aahh!



janeeyre28.jpeg

Suknia ślubna Jane. Uwielbiam ją! Jest dla mnie połączeniem delikatności z wiktoriańską surowością. Nie wiem, czy porywałabym się na szycie sukni ślubnej tylko dla samego kostiumu (no dobra, wiem, że nie), ale nie zmienia to faktu, że z chęcią zobaczyłabym w mojej szafie (skrzyni).

Jane's wedding dress is a combination of romantic subtleness and Victorian severeness to me. I don't think I'll attempt to recreate it anytime soon (it would seem odd to put a wedding dress on without purpose), but I still would love to have it.



lady_agnew-1892-3.jpg

Tak, zanudzę was tym obrazem na śmierć. Ale cóż, pasuje do wszystkich rankingów i postów związanych z moją ulubioną sztuką. Ostatnio polubiłam kolor liliowy i tym bardziej zapragnęłam odtworzyć suknię Lady Agnew. Wszystko w swoim czasie!

Yup, the famous Lady Agnew of Lochnaw's dress! I must admit I'm kind of crazy about the painting. I've seen it over ten years ago and now, after getting to know the fashion history better, I like it more because of the era. The colours are splendid as well. Lately I became a huge fun of lilac, so I fancy the dress even more!


MadameX3-1883-84.jpg

Do tej sukni przymierzam się już całkiem poważnie! Niestety, sporym mankamentem obrazu jest to, że nie widać dokładnie, jak suknia jest skonstruowana - trzeba trochę nazmyślać. O ile dół sukni jakoś da się odtworzyć, o tyle stanik jest już raczej niejasny. Myślałam o udrapowaniu przodu na krzyż, żeby nawiązać do litery X w tytule.

The main problem with this dress is that... you can't really see it! It's a bit messy when it comes to the skirt, but it's the bodice that's unclear to me. Since I'm seriously considering sewing it, I would have to figure it out. I was thinking about draping the front a little bit, crossing the two pieces to smartly refer to the title...



renoir+jeanne-samary-1878.jpg

O tak! Tu przynajmniej coś widać. Kolejny portret, który lubię, a któremu chętnie skradłabym kieckę (o ile można cokolwiek ukraść portretowi). Co prawda robi mi się trochę słabo na widok tych wszystkich falbanek, a góra jest podejrzanie gładka, ale suknia i tak ma w sobie niezaprzeczalny urok. 

If I would have the courage to attempt all those crazy ruffles, I would. Definitely. The bodice seems suspiciously smooth, but I guess there are some ways (a proper corset and tons of boning, probably) to make it look like that.


tumblr_lzdi863BBR1qf46efo1_1280.jpg


Ta suknia była moją tapetą przez jakieś pół roku. Wystarczyło, żeby obmyślić taktykę, sposób wykonania, i czas potrzebny do zaoszczędzenia na taką ilość tafty. Jeszcze nie wiem, kiedy dokładnie, ale wiem, że ta suknia w najbliższej przyszłości powstanie.

This dress appears a lot when it comes to 1860's ball gowns, but I think it totally deserves to be shown and admired that often. I love how the connection of colours doesn't make it look silly and girly. Sadly, I haven't be able to get a fabric in that particular shade of pink - the ones I've seen so far are more a "Barbie's dream prom" type of thing.




tumblr_mok1df7cnt1rv2dfko1_1280.jpg



Nie, nie chodzi o tę konkretną suknię. Po prostu chciałabym wreszcie uszyć coś inspirowanego prerafaelitami. Chociaż nie przepadam za średniowieczem, oni przedstawiają je w tak magiczny sposób, że nie sposób się oprzeć. Lejące się, powłóczyste szaty, szale i peleryny... A do tego rozwiany włos, kwiaty - czego więcej trzeba do szczęścia?

Though I'm not a huge fan of medieval fashions, pre-raphaelites make me long for a dress like the one above. I'm not saying this one in particular, but any of them. I just can't resist the magic of pre-raphaelite women and heroines. With their long, sweeping robes, wild hair and flowers everywhere...

So this is it! I'm not going to attempt all those dresses at once, neither am I going to attempt all of them. It's just a bunch of inspirations and dreams. I know my limits and I'm pretty sure some of the gowns are just too elaborated or require materials that I don't own and would probably never afford buying. 

Hopefully I haven't written anything stupid. As I said before, I'll be trying to translate the previous posts little by little. And... um... isn't the font too small? It looks a lot different here than it does on my blogger post editor...


To chyba koniec! W każdym razie, na ten moment. Nie wszystkie z tych sukni powstaną, niektóre pewnie ukażą się dopiero za parę lat, ale chciałam gdzieś to uporządkować. Na pewno nie będą to dokładne repliki, a tylko inspirowane/naśladujące je suknie.

Ech... Muszę znaleźć synonim słowa "suknia". Jakieś pomysły?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.