Lista blogów » MikalaFashion
mohair
Zobacz oryginał śr., 11/12/2013 - 19:50














Każda blogerka robi zdjęcia, częściej lub rzadziej, ale robi. Mam tu na myśli zdjęcia szafiarek lub jak kto woli blogerek modowych. Właściwie, w tym przypadku to nie blogerka robi sobie zdjęcia, ale to blogerce robią zdjęcia. Pomieszałam trochę, ale mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi. Mamy fotografa i "wystrojoną" dziewczyne, więc czego nam jeszcze potrzeba? Miejsca na ową "sesje". To już zależy od preferencji każdej z nas, pomysłu itp. Przyznam się w tej chwili, że ja z moim fotografem lubimy miejsca zaciszne w których nie ma zbyt wielu ludzi, bo po co nam, kręcący się i przeszkadzający bohaterowie drugoplanowi. Niestety w rzeczywistości nie istnieją (w założeniu, że ma to być przestrzeń miejska) miejsca w których przez około godzinę nikt nie przejdzie. Z racji tego, iż zdjęcia na bloga robimy dość często i od dobrych kilku lat, spotykamy się z różnymi reakcjami. Czasem mnie te reakcje denerwują, czasem się im dziwię, a czasem są one po prostu śmieszne i wywołują uśmiech na twarzy. Przechodnie na ulicy są oburzeni, zdziwieni, zaciekawieni... tym, że widzą dziewczynę pozującą do zdjęć i osobę, która jej te zdjęcia robi. W największej ilości przypadków są to reakcje związane z wymienionym przed chwilą oburzeniem, te miny... Jakby człowiek stał nago albo co najmniej w bieliźnie. Bywają też gapie, facet z psem nagle stoi chwilkę za długo. Zdarzają się głupawe teksty, zawsze z ust nastolatków czy młodych ludzi. Totalna ignorancja: wiedzą, że tam stoisz, ale udają, że Cię tam nie ma i robią wszystko aby na Ciebie nie spojrzeć - to robią kobiety. Najczęściej jednak spotykam się ze zdziwieniem, bo przecież w dzisiejszych czasach to takie dziwne, że człowiek robi sobie zdjęcia... na ulicy, ale do słitfoci z ręki czy instagramowych zdjęć posiłków jesteśmy przyzwyczajeni...
/ płaszcz - Troll / sweter - BangGood / spodnie - Tk Maxx /
/ beanie - allegro / naszyjnik - Sinsay / buty - Deichmann /
Poproszono mnie, abym napisała kilka słów na temat produktów sprzedawanych w internetowym sklepie BangGood. Muszę powiedzieć, że podchodziłam do nich sceptycznie. Przechodząc jednak do rzeczy. Jestem bardzo zadowolona ze swetra i torebki. Martwiłam się, że sweter będzie się "linił" i gubił włosie, ale ku mojemu zdziwieniu nie zgubiłam prawie żadnej nitki (oprócz tych które oderwał mój podopieczny, ale to się nie liczy). Ryzyko było też w tym, że może drażnić skórę i wywoływać świąd. Nic jednak bardziej mylnego. Jest mięciutki, ciepły i przyjemny dla ciała. Torebka również jest świetna (zobaczycie ją w kolejnym poście). Co prawda lekko ucierpiała podczas transportu (powinno się odkształcić podczas noszenia), ale gdyby nie wypełniono jej wcześniej papierem w środku byłoby o wiele gorzej, nie wyglądałaby estetycznie i w konsekwencji pewnie nie nadawała by się do noszenia. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupów.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



