Lista blogów » thirties in the city
mister etna
Zobacz oryginał śr., 29/07/2015 - 22:27Etna była od początku w naszych planach. Specjalnie spędziłyśmy 4 dni na wschodzie Sycylii, żeby niepogoda nie popsuła nam szyków. Cały czas obserwowałyśmy czubek i godzinne prognozy pogody. Wyjechałyśmy rano i ok. 10 byłyśmy na parkingu. Przy parkingu znajdują się 2 kratery, które są piękne i niemęczące. Opcja dla maruderów. Myśmy wybrały niechcący opcję hardcore ultra. Przygotowane relacjami z blogów (głównie polskich:)) znalazłyśmy za stacją kolejki drogę dla samochodów i, widząc kilku śmiałków, którzy zrezygnowali z kolejki i już byli na "pieszym szlaku", ruszyłyśmy za nimi. Szło się całkiem dobrze jakieś pół godziny. Potem zgubiliśmy drogę i poszliśmy "na przecinkę" zjazdem narciarskim. Nie tylko zresztą my. Tak szli ci przed nami i ci za nami. Trasa hardcorowa, kamienie się osypują, nachylenie godne taterników, a na wyposażeniu torba na ramię w panterkę i trampki:).
Do tego tuż przed pierwszą bazą Etnę zasnuła mgła. Trochę zdziwił nas nasz czas dotarcia do celu, wg blogów trasa zajmuje do 3 h, a nam zajęła 1,5h:). Skrót zrobił swoje.
Od tego miejsca można wsiąść w terenowy autobus i podjechać pod krater centralny. Po krótkim odpoczynku w barze zdecydowałyśmy się na kolejny spacer. Było księżycowo: kamienie, lawa, pył, kurz, kamienie. Ale miało to w sobie jakąś magię...
Zmęczenie, zimno i straszące chmury przyspieszyły naszą decyzję o zejściu. Chwilę wahałyśmy się, czy iść normalną drogą, ale w końcu wizja szybszego powrotu do cywilizacji wydała nam się atrakcyjniejsza i "przecinką" wróciłyśmy na dół. Wymęczone, ale szczęśliwe. A trampki umarły na polu boju.
Etna jest niesamowita. Robi wrażenie z daleka, nienawidzi się jej i swoich pomysłówe podczas wspinaczki i chce się tam wrócić, gdy się ogląda zdjęcia. Polecam. Warto.
wchód słońca nad Kalabrią
Etna się budzi
na Etna sud
pierwszy krater jest tuż przy parkingu
tą drogą będziemy wchodzić na Etnę
no to lets go
tutaj zgubiłyśmy drogę
w dole Katania
pierwszy śnieg
cywilizacja na górnej stacji
Dodaj napis
veni vidi vici
rowerzysta? na Etnie?
idziemy na spacer
no to teraz juz z górki
poległy w straciu z wulkanem
zeszłam z kilogramowym obciążeniem w każdym bucie:)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



