Migawki
Zobacz oryginał śr., 27/02/2013 - 16:15
Od rana siedzę nad kolejnym rozdziałem pracy magisterskiej (tym razem o XIX-wiecznych kobietach pracujących) i mam już serdecznie dość! Dlatego zrobiłam sobie małą przerwę, aby nacieszyć się naszym nowym nabytkiem, jakim jest kredens w stylu Art Deco z 1930 roku, a także wziąć pachnącą kąpiel. Przy okazji zrobiłam kilka zdjęć, którymi dzielę się z Wami (przy okazji konstruując najszybszego posta w historii bloga).
......
Zakup kredensu też był najszybszym zakupem w historii. Ok. 10 rano w sobotę Tomek wypatrzył go na Allegro, a przed 16 odbierałam go przed domem. W niedzielę został przeniesiony do mieszkania, a w poniedziałek zmontowany i wyczyszczony. Bardzo lubię takie spontaniczne zakupy - jak coś się podoba, to nie ma co się zastanawiać. Natomiast jeżeli nie jestem do czegoś przekonana, to zazwyczaj nie kupuję - wtedy szkoda nawet kilku wydanych złotych.
......
A w samym meblu najbardziej podobają mi się fornirowane czeczotą drzwi, intarsjowane półki (niestety nie widać ich na zdjęciach) no i mega pojemne szafy, które pomieszczą mnóstwo szpargałów.
......
No to teraz idę się wreszcie kąpać!
Mój ulubiony zestaw śniadaniowy i łyżeczka, którą dostałam od mamy Tomka.
Nie wiem kto jest na zdjęciu, ale zawsze wyobrażam sobie, że to moja żydowska przodkini.
Nowy kredens prawie w całości.
A na tym zdjęciu moi prawdziwi przodkowie: prababcia Balbina i pradziadek Ludwik.
Mucha Muchę Muchą pogania :)
I jeszcze jedna Mucha oraz obrazek a'la Mucha wycięty z imiennika "Bluszcza" kilka lat temu.
Korytarzowy ołtarzyk wotywny. Im więcej grzechów, tym więcej kolczyków :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



