Lista blogów » Magdeł blog

Miesięczny pobyt w 5-gwiazdkowym Hotelu ?

Zobacz oryginał
Screenshot_2017-05-11-13-21-32.png


No Halo. Kolejna pauza na blogu była spowodowana miesięcznymi praktykami. Centrum Wrocławia, 5 gwiazdkowy Hotel to było miejsce do którego chodziłam za miast szkoły.


 Fajnie brzmi 5 gwiazdkowy Hotel. Ale jednak dobrze to brzmi tylko ze strony gościa, nie pracownika. Jeśli wiecie lub nie, jestem w Technikum Gastronomicznym. W Technikach chodzi się 2 razy w ciągu nauczania na miesięczne praktyki. Maj był moim miesiącem praktyk i wylądowałam we Wrocławskim Sofitelu. 

Snapchat-543139766.jpg

Co tam robiłam? Przez pierwsze 2 tygodnie byłam na Obsłudze. Byłam po prostu Kelnerem. Obsługiwałam Gości na Sali przy śniadaniach i takie tam pierdoły. Goście tego hotelu to raczej nie byli zwykli turyści. Obcokrajowcy, masa różnych narodowości, osoby z wyjazdów służbowych, eleganccy, co któryś mężczyzna w koszuli Ralpha Laurenta, a kobiety z porządnymi i markowymi torbami. No, ale było mega ciężko. Praca w ciągłym biegu, presja czasu, do tego pogarszały sytuację niewygodne buty :/ Jednak nie było tak okropnie. Było poprostu spoko. Nie było rewelacji, ani też totalnej porażki.

Screenshot_2017-05-10-17-24-31.png

Kolejne dwa tygodnie ? Kuchnia. Praktykanci nie są od razu dopuszczeni do kuchni ciepłej i konkretnych 'garów'. Robiłam lekkie rzeczy tj. koktajle, sałatki, kanapki, ale też byłam tam tako jako pomocą kuchenną- obieranie i krojenie owoców, wybijanie jaj ( w 10 dni wybiłam ponad 1100 jajek :P- mistrzowsko opanowałam umiejętność wybijania jajek jedną ręką XD). Ale tutaj bardziej mi się podobało niż na obsłudze. Lżejsza praca, nikt nie pogania i oczywiście wygodne buty :P 

20170519_123803.jpg

Podsumowując. Dziś odebrałam swój dzienniczek z oceną celującą. Zdobyłam kilka cennych wskazówek z kuchni, użyłam pierwszy raz Thermomixa ( pozdro dla kumatych ) i poznałam kilku bardzo fajnych ludzi :D Ale ogólnie, gdybym miała dużo kasy to nie wybrałabym się do takiego 5 gwiazdkowego hotelu. Spać, mieszkać (w apartamencie nr 444 o powierzchni 130m za 1200zł za dobę ). Spoko. Ale raczej w takiej restauracji wolałabym się nie żywić. Świeże, ale Mrożone pieczywo, donuty, crossainty, Owoce krojone w poniedziałek a podawane do niedzieli, kilkudniowe twarożki, owsianki czy koktajle. Z punktu gastronomicznego nie polecam takich restauracji. 

20170531_122308.jpg

[ Wybaczcie mi wyjątkowo okropną jakość zdjęć. Śmiesznie by to wyglądało gdybym nosiła ze sobą do pracy lustrzankę zamiast telefonu XD  ]

To na tyle. Teraz tylko trzy tygodnie szkoły i koniec! Wakacje :D Jakie macie plany ? ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.