Lista blogów » Różnotematycznie.
Miętowa sukienka.
Zobacz oryginał ndz., 20/07/2014 - 10:33Hej!
Cieszę się, że w te wakacje pogoda nie zawodzi. Nie wiem, jak u Was, ale na Pomorzu Zachodnim weekend był naprawdę ciepły i pogodny, z resztą jak cały poprzedni tydzień. Nie mogłam nie wykorzystać takiej pogody, postanowiłam piątek i sobotę spędzić nad wodą, łapać słońce i dobrze się bawić. W piątek wybrałam się z Asią nad Miedwie. Bywam tam dość rzadko, ale sama nie wiem dlaczego, bo to chyba najlepsze miejsce, jeśli chodzi o kąpieliska w mojej okolicy. Duża plaża, dużo miejsca, budki z jedzeniem, muzyka, fajny klimat i łatwy dojazd. Wczoraj było chyba jeszcze cieplej, zabrałyśmy Agę i Gosię i pojechałyśmy nad morze. Międzyzdroje niezawodne, jak zawsze :) już przyzwyczaiłam się do tego, że moja skóra nigdy nie chce ze mną współpracować- tym razem postanowiła przypalić się na czerwono, w dodatku nierównomiernie. Co zrobić. Może w końcu zbrązowieje... Od pewnego czasu zażywam Belissę Sun, mam nadzieję, że coś da. Bawiłyśmy się świetnie, woda była ciepła, ale wróciłyśmy strasznie wyczerpane. Jak dobrze, że chociaż kapelusz na głowę wzięłam- obiecuję sobie, że bez niego nad wodę już się nie ruszę.
Kiedy jest tak ciepło, szczególne miejsce w mojej szafie zajmują bardziej dziewczęce ubrania, jak spódniczki czy sukienki, o czym przekonać mogliście się ostatnio na blogu. Ostatnio była już maxi, była mini, zatem teraz czas na nieco dłuższą... długość :) ta sukienka od razu skojarzyła mi się z klimatem weselnym. Także jeśli w najbliższym czasie ktoś z moich najbliższych będzie brał ślub to mogę spać spokojnie :) jeśli chodzi o dodatki- postawiłam na kolczyki wykonane techniką sutaszu i granatową bransoletkę. Do sukienki, która sama w sobie jest ozdobą, nie trzeba więcej. A szpilki? Te są moje ulubione :)
Kiedy jest tak ciepło, szczególne miejsce w mojej szafie zajmują bardziej dziewczęce ubrania, jak spódniczki czy sukienki, o czym przekonać mogliście się ostatnio na blogu. Ostatnio była już maxi, była mini, zatem teraz czas na nieco dłuższą... długość :) ta sukienka od razu skojarzyła mi się z klimatem weselnym. Także jeśli w najbliższym czasie ktoś z moich najbliższych będzie brał ślub to mogę spać spokojnie :) jeśli chodzi o dodatki- postawiłam na kolczyki wykonane techniką sutaszu i granatową bransoletkę. Do sukienki, która sama w sobie jest ozdobą, nie trzeba więcej. A szpilki? Te są moje ulubione :)
Mam nadzieję, że podoba Wam się ten zestaw. I powiem Wam, że dziękuję Bogu, że jest na świecie coś takiego, jak balsamy na poparzenia słoneczne... Dzięki temu mogę jako tako funkcjonować :)
Zaglądajcie na mojego Instagrama oraz Facebook'a, tam na bieżąco zdjęcia i nowości!
Buziaki,
Zaglądajcie na mojego Instagrama oraz Facebook'a, tam na bieżąco zdjęcia i nowości!
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



