Marokańskie Klimaty…
Zobacz oryginał śr., 03/02/2016 - 17:54Czy mieliście tak kiedyś, że daliście drugie życie jakiejś rzeczy? Bo ja tak, i to nie raz. Zwłaszcza, że mam zaprzyjaźnioną krawcową, która potrafi zrealizować wszystkie moje pomysły. Z tego powodu ciężko mi się rozstawać z rzeczami, które wyszły z mody, bo a nóż po niewielkiej przeróbce wyjdzie „perełka” i będę mogła zabłysnąć w niej po raz kolejny.
Zwłaszcza jeżeli jest to np. materiał o ciekawej fakturze lub wzorze.
Co mam na sobie?
Płaszcz - praca własna
Sukienka - praca krawcowej
Szal - kupiony na tureckim bazarze
Buty - Ryłko
Torebka - Ochnik
Dużo się mówi o wietrzeniu szaf, czyli pozbywaniu się starych, niemodnych ubrań. Też jestem za tym, bo przecież gdzie pomieścić to wszystko w szafie?
Jednak są rzeczy, do których należy podchodzić z rozwagą, zwłaszcza jeżeli mamy do nich jakiś sentyment.
Płaszcz, który prezentuję dzisiaj jest właśnie z tej serii. Jest z szafy mojej mamy, ale pierwotnie wyglądał zupełnie inaczej. Fason był wymuszony przez czasy w jakich był noszony, czyli jakieś dwadzieścia lat temu. A więc odwrotnie proporcjonalny niż jest dzisiaj; szeroka góra wąski dół, totalna masakra sylwetki. Przeróbka była duża, właściwie został uszyty na nowo, ale w fasonie jaki odpowiada mojej sylwetce i aktualnym trendom.
Urzekła mnie tkanina z jakiej był uszyty. Niby krzykliwy wzór „marokański” ale z drugiej strony pasujący do wielu stylizacji. Kolory jakie zawiera są tak różne, że można go połączyć właściwie z każdym. Pokazałam to w dzisiejszym wpisie.
Najbardziej lubię łączyć go z czarnymi rzeczami. Jest wówczas bardzo wyrazisty i gra niewątpliwie pierwsze skrzypce.
Tym razem moim odkryciem było połączenie płaszcza z zielona sukienką, oryginalnymi botkami w kolorze butelkowej zieleni. Do tego złoto-szara torba i pokazała się kolejna odsłona płaszcza.
Myślę, że kombinacje można mnożyć (z żółtym, niebieskim), będę sprawdzać
Właściwie później po uszyciu płaszcza, zauważyłam orientalny trend jaki panuje w modzie. Stwierdziłam, że zupełnie przypadkowo wpasowałam się w niego 
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





















