Lista blogów » Plaamkaa

MANICURE HYBRYDOWY KROK PO KROKU

Zobacz oryginał

Niemalże rok temu opublikowałam na blogu wpis PAZNOKCIE – POMOCY. Pisałam Wam o kiepskiej kondycji mojej płytki paznokciowej, o rozdwajaniu, o trudnościach w zapuszczeniu godnej długości… Zwróciłam się do Was z prośbą o pomoc – zależało mi na jakiejkolwiek skutecznej metodzie, która poradzi sobie z moimi słabymi paznokciami. Przyznam szczerze, że przez cały ten czas testowałam wszelkie specyfiki, które mi poleciłyście. Wcierałam olejki, łykałam suplementy, używałam odżywek. Z marnym skutkiem. W dodatku na co dzień pracuję przy komputerze, zatem moje paznokcie nie miały jakichkolwiek szans na przetrwanie – regularnie się łamały.

Wiele z Was polecało mi manicure hybrydowy jako rozwiązanie wszelkich problemów. Podchodziłam dosyć sceptycznie do tej metody, ponieważ to właśnie przez nieprawidłowe ściągnięcie lakieru hybrydowego paznokcie stały się słabe i łamliwe. Minął rok, a ja zmieniłam zdanie, zaryzykowałam i kupiłam zestaw do manicure hybrydowego. Oczywiście, wcześniej podpatrzyłam go u siostry. ;)

plaamkaa_blog_manicure_hybrydowy-1.jpg

ZESTAW DO MANICURE

  • drewniane patyczki
  • blok polerski
  • pilnik do paznokci
  • płytka do ściągania lakieru hybrydowego
  • odtłuszczacz
  • aceton
  • baza
  • top
  • lakier hybrydowy
  • lampa UV
  • płatki kosmetyczne
  • folia aluminiowa

MANICURE HYBRYDOWY KROK PO KROKU

Pierwszym krokiem jest przygotowanie płytki do nałożenia wszelkich warstw lakieru. Bardzo ważne jest, by poświęcić temu sporo uwagi i czasu oraz by zrobić to precyzyjnie, ponieważ to właśnie od odpowiedniego przygotowania zależy trwałość naszego manicure. Należy usunąć skórki oraz nadać odpowiedni kształt płytkom. Ja w tym celu używam PediLady – to profesjonalne urządzenie do manicure.

plaamkaa_blog_manicure_hybrydowy-4-horz.

Następnie delikatnie poleruję paznokcie blokiem polerskim, by je idealnie zmatowić, po czym przecieram płytki wacikiem nasączonym odtłuszczaczem marki Semilac.

plaamkaa_blog_manicure_hybrydowy-5.jpg

Kolejnym krokiem jest precyzyjne pokrycie paznokci bazą, którą utwardzam przez 30 sekund w lampie UV. Używam produktów marki Semilac, ponieważ wcześniej używała ich moja siostra i oczywiście je u niej podpatrzyłam, aczkolwiek u nas sprawdzają się rewelacyjnie, zatem szczerze polecam! :)

Po nałożeniu bazy pora na pomalowanie paznokci. Wybieram odpowiedni kolor lakieru i zabieram się za malowanie. Dłonie z pomalowanymi paznokciami wkładam pod lampę na 60 sekund (w porywach do 120 – to zależy od grubości warstwy jaką nałożyłyście), po czym nakładam drugą warstwę lakieru i ponownie utwardzam go w promieniach UV.

plaamkaa_blog_manicure_hybrydowy-2.jpg

Ostatnim krokiem jest pokrycie warstw lakieru topem (również Semilac). Dzięki niemu moje paznokcie lśnią, a co za tym idzie – prezentują się wyjątkowo dobrze. Top utwardzam pod lampą UV, a następnie przecieram płytki odtłuszczaczem, ścierając w ten sposób tłustą powłokę, która odkłada się podczas manicure.

Moje paznokcie są gotowe! ♥

plaamkaa_blog_manicure_hybrydowy-6.jpg

To moja trzecia lub czwarta samodzielna aplikacja lakieru hybrydowego. Zdaję sobie sprawę, że nie mam jeszcze w tym wprawy, aczkolwiek staram się, by z każdym kolejnym nałożeniem lakieru mój manicure był coraz bardziej precyzyjny. Ogromnie mnie cieszy, że paznokcie rosną – hybryda jest ich warstwą ochronną, dzięki której nie są podatne na uszkodzenia mechaniczne. Zależy mi, by zmienić kształt płytki w bardziej migdałowy, zatem będę  do tego dążyć. :)

 

Poniżej grafika prezentująca aplikację warstw produktów marki Semilac: 

plaamkaa_aplikacja.png

 

…oraz przedstawiająca ich zdejmowanie:

plaamkaa_zdejmowanie.png

 

Podsumowując: Jeśli macie problemy ze słabymi płytkami, ze znalezieniem wolnego czasu na częste malowanie paznokci lub z brakiem cierpliwości do niekończącego się w czasie schnięcia lakierów tradycyjnych - spróbujcie manicure hybrydowego. Lakiery hybrydowe na paznokciach niesamowicie ułatwiły mi życie – nie zerkam nerwowo na paznokcie, by sprawdzić, czy lakier nie odpryskuje, nie martwię się każdym uderzeniem płytki o klawiaturę – wiem, że płytka ma swoją ochronną tarczę, rano nie jestem zaskoczona odbiciami pościeli na paznokciach, bo najzwyczajniej w świecie ich nie ma. Jestem bardzo zadowolona z hybryd i wiem, że szybko z nich nie zrezygnuję. Polecam! :)

Dziewczyny, macie doświadczenie z manicure hybrydowym? Dajcie znać w komentarzach! Buziaki! ♥

 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.