Lista blogów » Give me fashion

Malediwy lokalnie - informacje o kraju, kuchnia, ciekawostki, życie codzienne (wyspa Nilandhoo)

Zobacz oryginał

Hej kochani, dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć Malediwy od tej lokalnej strony:) Należy pamiętać, że ten raj na ziemi to nie tylko 5* resorty, ale przede wszystkim lokalne wysepki, na których żyją tubylcy.

Malediwy to państwo wyspiarskie położone na pięknym Oceanie Indyjskim. Składa się z ok. 1200 wysp, rozłożonych na 26 atolach. Liczba mieszkańców to ok. 400 tys. W tym rejonie świata panuje klimat równikowy wybitnie wilgotny, a średnia roczna temp. to ok. 27 stopni.
Jedynym ośrodkiem miejskim jest stolica - Male. To właśnie tam mieszka aż 1/4 społeczności (65tys.) tego kraju. Zaludnienie jest tak duże, że aż ciężko przejść na drugą str. drogi, gdyż zewsząt jeżdżą motory i auta. Male ma wielkość ok. 1x2 km. Niewiarygodne jest to, że na wyspie jest aż 60 km dróg.

1.JPG


2.JPG
 Wieczorna rozrywka mieszkańców to gra w karty:)
3.JPG


4.JPG


5.JPG
 Czasami przypływ podmywał huśtawkę 
6.JPG
 Targ rybny. Planowane otwarcie za rok.
7.JPG
 O ratunek nie trzeba się martwić :)
8.JPG



Najwyższy punkt kraju znajduje się zaledwie (!) 2 metry nad poziomem morza, toteż Malediwy może w niedalekiej przyszłości spotkać podobny los, co legendarną Atlantydę.
Gospodarka opiera się w głównej mierze na turystyce. Podatki płacą tylko resorty. Na drugim miejscu jest rybołówstwo, głównie tuńczyka. Jeśli chodzi o uprawy, są to palmy kokosowe, banany, czy drzewa chlebowe.

9.JPG


9a.JPG
 Połowy w porcie
10.JPG
 Cypelek na plaży po zachodzie słońca
11.JPG


12.JPG


13.JPG
 Kobiety odpoczywają w porcie... albo pilnują mężów ;)
14.JPG
 Zbiórka harcerska w tle
15.JPG
Jak co wieczór, żeński mecz w siatkówkę


Malediwy to kraj typowo muzułmański, w związku z czym jest całkowity zakaz wwożenia do kraju alkoholu, czy symboli innych religii, takich jak biblia. Napoje alkoholowe można spożywać jedynie w resortach, tam "Allah nie widzi" hyhy;) Dla turystów są wyznaczane specjalne odcinki plaż, tzw. bikini beach, gdzie można kąpać się w strojach.

16.JPG


17.JPG
 Suszenie ryb
17a.JPG
 A następnie ich wędzenie
18.JPG


19.JPG
 Uprawa warzyw w drodze na plażę:)
20.JPG
 Wyspiarskie SPA;) Fotele z funkcją masażu
21.JPG


22.JPG


23.JPG



Jeśli chodzi o kuchnię, znajdziemy typowe azjatyckie smaki, ale też kuchnię europejską, czy amerykańską. Jest dużo dań na bazie ryżu. W wielu potrawach dominuje tuńczyk, który dodawany jest nawet do spaghetti napoli ;) Typowe danie malediwskie, serwowane zawsze na śniadanie to mashuni. Czyli starty, młody kokos, tuńczyk, czerwona cebula, chili i zielone liście (odmiana ichniejszej kapusty). Serwuje się je z malediwskimi plackami - roshi. Malediwczycy nie mają chleba. Kupić można jedynie tostowy w sklepie, który jest importowany specjalnie pod turystów. Ciekawą "potrawą" są podoawane jako przystawka chipsy z owocu chlebowca. Smakiem przypominają nasze prażynki. Natomiast wszystkie lokalne napoje są bardzo kolorowe, chemiczne i mocno słodzone. Co ciekawe, pija się tam dość dużo energetyków. Piją je nawet dzieci.

1.JPG
 To właśnie Mashuni
2.JPG


3.JPG
 Ichniejsze przystawski wypełnione przeróżnym nadzieniem
4.JPG


5.JPG
 Najlepsza, orzeźwiająca woda kokosowa
6.JPG
 "Prażynki" z owocu chlebowca
7.JPG


8.JPG
 Bardzooo słodkie i lepkie "coś" z ziarnami bazylii ;)
9.JPG


10.JPG



Choć mogłoby się wydawać, że malediwczycy są biedni, jest zupełnie odwrotnie:) Ludzie w większości mają posady państwowe (urzędnik, nauczyciel, lekarz), a jak komuś nie chce się pracować, to chodzi na ryby. Domy mają bardzo skromne, z tego względu, że nie potrzebują luksusów. Mimo iż niektóre wyglądają jak prawdziwe lepianki, to w każdym wisi na ścianie wielka plazma a dzieci biegają z iphonami ;) Choć jest to tajenicą poliszynela, malediwczycy nie chcą wykonywać niektórych prac, np. gotowanie, kelnerowanie, więc ściągają do siebie ubogich chłopców z Bangladeszu, którzy kończąc jedną pracę już biegną do następnej, a wszystkie zarobione pieniądze wysyłają rodzinie.

Lokalną walutą jest rufiya malediwska. Kurs niezmienny od lat 1$=15,26 MVR. Niedawno wprowadzono do obrotu nowe banknoty, które są wodoodporne :)

IMG_5613.JPG
 Na skromny shopping starczy;)
IMG_5614.JPG



Jeśli chodzi o zwierzęta, to prócz mieszkańców raf (żólwie, kolorowe rybki, manty, płaszczki, rekiny), spotkać można było duże nietoperze, latające też za dnia, kolorowe jaszczurki, różne gatunki krabów na plaży i czarne, skrzeczące ptaki, przypominające nasze wrony.:)

1.JPG
 Pan krab
2.JPG
 Pani jaszczurka
3.JPG
 Pani płaszczka
4.JPG
 I pan nietoperz ;)
5.JPG



My byliśmy na lokalnej wyspie Nilandhoo, która jest stolicą atolu Faafu. Wyspa ma 1,2x0,7 km. Znajduje się na niej szkoła, port, komisariat, sąd i więzienie, szpital, kilka sklepików i 5 kantyn (kawiarnio-restauracji). Oczywiście wszystko w wydaniu lokalnym;) Z tego co pamiętam, na wyspie były 3 auta, ale nigdy nie widziałam ich na drodze. Mieszkańcy poruszają się motorami i rowerami. Każda uliczka na wyspie wygląda niemalże tak samo i na początku łatwo było się zgubić.

Dużym problemem, z jakim zmagają się Malediwy są śmieci. I nie ma tu co ukrywać, na lokalnych wyspach są one składowane w olbrzymich ilościach. Ludność próbuje sobie radzić z nimi na różne sposoby. Część jest wypalana, część wywożona.  Choć wygląda to niezbyt urzekająco, to i tak jest lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Malediwczycy dopiero od niedawna zaczęli dbać o środowisko, choć nadal często się zdarza, że wyrzucają śmieci gdzie popadnie, najczęściej niestety do oceanu.

smieci.JPG


Więcej na:
instagramm%2Blogoo.png


snap%2Bmaly.png
Agusnaj

* A już od jutra zapraszam na SNAPA! Relacja na żywo z kolejnej podróży do raju:)



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.