Lista blogów » SHFASHION

Magiczny czas (Yankee Candle)

Zobacz oryginał
1.png


Jako, że do Świąt zostało kilka dni, by poczuć tą atmosferę zapalałam sobie woski o nazwach związanych z tym właśnie okresem. Tym razem chciałabym przedstawić Wam cztery zapachy: season of peace, merry marshmallow, christams memories i snowflake cookie. Przyznam szczerze, że miałam problem z opisem tych wosków. 

Season of peace jest zapachem  świeżym, bardzo mocno wyczuwam w nim miętę. Pali się u mnie w pokoju nawet teraz, bo próbuję się jednak do niego przekonać. Nie przypadł mi on do gustu, za pierwszym razem, kiedy paliłam go podczas porządków. Kiedy czułam go w pokoju wręcz mnie mdliło. Dla mnie jest dziwny :P 

Merry marshmallow jest słodki, jak samo jego opakowanie :) Bardzo mi się spodobał, nie jest nachalnym zapachem, a pozostawia jedynie delikatny, przyjemny i słodki zapach. Kiedy leniuchujemy oglądając "Love actually" sprawdza się idealnie ;) 

Christams memories spodobał mi się bardzo. Jest ciężki, mocny, wyrazisty. Pachnie piernikami i od razu kojarzy mi się z Gwiazdką! Czuć go było w całym domu. Niestety nie spodobał się reszcie domowników, którzy narzekali na jego intensywność - pokój mam na dole, a czuli go na piętrze ;) 

Snowflake cookie rzeczywiście pachnie ciasteczkami. Fajnie palić go np. podczas pakowania prezentów, które później czekać będą pod choinką :) Przypomina mi lekko merry marshmallow - jest równie słodki, ale wyczuwam w nim coś, co sprawia, że zdecydowanie wolę palić wosk ze słodkimi piankami na etykiecie :)  

2.png
4.png



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.