Lista blogów » Fashion-mess

Mój pierwszy raz z Kremem nr 7 i Maską-peelingiem K+K od Fitomed.pl

Zobacz oryginał
_OGO1816-Editb.jpg


Hej,
macie czasem tak, że czytając o jakimś produkcie, odrazu wiecie, że się nie zawiedziecie jeśli go kupicie? Ja jak do tej pory nigdy nie zawiodłam się na kosmetykach naturalnych, tych, w których mamy przede wszystkim naturalne i organiczne składniki. Tak samo było w tym przypadku. W tym tygodniu dostałam od firmy FITOMED wcześniej wybrany krem do twarzy oraz maskę-peeling. Produkty dobrałam oczywiście dokładnie do mojego typu cery.

Nie mam póki co głowy do robienia własnych kremów, więc odrazu zerknęłam do działu Kosmetyka naturalna - produkty gotowe i oczom moim ukazała się lista kremów oznaczonych numerkiem :) Po przeczytania opisów wszystkich wybrałam Mój krem nr 7 (klik!) - arganowy, przeciwzmarszczkowo-rozjaśniający. Z kremami mam generalnie tak, że jest to kosmetyk, którego nigdy nie mam za dużo. Na tą chwilę jest to mój czwarty krem i wszystkich używam naprzemiennie w zależności od potrzeby. Brakowało mi kremu, który byłby nawilżający ale i spełniał wszystkie funkcje kremu dedykowanego do cery mieszanej.

_OGO1822-Editb.jpg


Producent o składzie pisze w ten sposób:

"Krem zawiera trzy składniki, które mają znaczący wpływ na ładny wygląd skóry. Olej arganowy, kwas mlekowy (0,5%) i masło kakaowe - są naturalnymi składnikami o potwierdzonych właściwościach czynnych biologicznie. O działaniu substancji decydują badania naukowe lub długoterminowe doświadczenie w stosowaniu. Najprostsze, dobrze znane substancje często działają bardziej skutecznie niż te nowatorskie. Do takich składników należy m.in. kwas mlekowy."

Stan mojej cery odkąd stosuję kwasy w swojej codziennej pielęgnacji poprawił się bardzo znacząco, więc kwas mlekowo w połączeniu z nawilżającym olejkiem arganowym wydał mi się bardzo zachęcający.
Sam krem ma bardzo lekką konsystencję i faktycznie mocno nawilża. Ja mam skórę mieszaną w związku z czym krem na mojej skórze, teraz w lato gdy się dodatkowo pocę i świecę powoduje dość intensywne rozświetlnie, dlatego nakładam go gdy wiem, że będę malować i pudrować całą twarz. Co ciekawe, zupełnie inaczej sprawa ma się gdy nakładam ten sam krem na noc. Budzę się, a krem jest zupełnie wchłonięty, a twarz zupełnie matowa! Nawet bardziej, gdy nakładam krem, który rzekomo ma być już sam z siebie matujący.

Drugi produkt na który się zdecydowałam to Maseczka - Peeling K+K (klik!). K+K oznacza nic innego jak korund i ponownie kwas mlekowy, tym razem stężenie jest jednak większe - 4%.

_OGO1826-Editb.jpg


Producent o tym produkcie pisze tak:

"Maseczka K+K jest hydrożelem bez dodatków tłuszczowych oczyszcza skórę, rozjaśnia naskórek, spłyca zmarszczki, oraz przygotowuje skórę do lepszego wchłaniania kosmetyków odżywczych. Działa powierzchownie. Polecamy stosować maseczkę do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej (bez czynnych wykwitów ropnych), oraz do cery tłustej, zmęczonej i dojrzałej. Doskonale się sprawdza w okolicach skroni, spłyca tak zwane „kurze łapki”."

Ja nie mam jakiegoś strasznego problemu z trądzikiem, od czasu do czasu wyskoczy mi jakiś syfek, więc wybrałam tę maseczkę ze względu na jej delikatne działanie zapobiegawcze i wygładzające. Na co dzień stosuję jedynie maski glinkowe, których działanie jest dość intensywne. Maseczka K+K to delikatny żel z bardzo drobnymi ziarnami peelingującymi, który przy silnym trądziku producent zaleca stosować nawet codziennie. I o tyle, o ile krem ma zapach bardzo delikatny, tak w tym przypadku zapach produktu jest już nieco bardziej intensywny, ze względu na większe stężenie kwasu - przypomina mi nieco drożdże :-)

Pokażę Wam zdjęcia mojej cery po dwóch dniach delikatnego opalania, moja skóra była wtedy dość tłusta i zaczerwieniona jednak nic mnie nie piekło. Oba produkty nałożyłam na umytą (rękoma, nie szmatką muślinową) twarz, bez tonizacji i żadnych innych produktów.

_OGO1736-Editb.jpg


_OGO1741-Editb.jpg


Cóż, wydaje mi się, że zdjęcia te są najlepszą rekomendacją obu produktów :-) Zwłaszcza pierwsze zestawienie - zaczerwienienie znikło zupełnie, do tego moja twarz jest wyraźnie bardziej rozświetlona i wygładzona.

Podsumowując - jeśli macie takie problemy z cerą jak ja, inwestycja w zaproponowany przede mnie zestaw wyniesie Was 52 zł, jednak dostajemy w tej cenie dwa bardzo dobre, zdrowe produkty, w dodatku pojemniczki są wypełnione po brzegi i bardzo solidnie zalakowane. Moim zdaniem - dobra inwestycja we własną urodę i zdrowie :-)

_OGO1836-Editb.jpg


Serdecznie zapraszam na mój



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.