Lista blogów » marysia-k

Lots of hearts.

Zobacz oryginał
To co mam na sobie to totalny przypadek z tym serduchem. Jak robiłam te zdjęcia jakieś dwa tygodnie temu nie planowałam tego, że akurat dodanie posta przypadnie na walentynki (przepraszam, że nie dodałam posta wczoraj, ale nie miałam siły), ale idealnie się składa, dlatego przychodzę dziś z nowością. Przypadła mnie jakaś straszna, nieszczęsna choroba, która zepsuła mi cały weekend, ale cóż, jakoś muszę jej wybaczyć, bo w sumie to wszystko moja wina. W ogóle nie dbam o siebie i chyba muszę dodać kolejne postanowienie do tych noworocznych. Końcówka dnia to pora na tradycyjne przemyślenia / rozważania / naukę- w zależności od dnia. Ostatnio myślę nad podłogami i ścianami do sypialni i garderoby, nawet nie wiecie jakie to jest trudne. Dziś ogarnęła mnie mania walentynek. Zastanawiam się, dlaczego lubię być samotniczką, serio ciężko mi się z kimkolwiek związać z tego powodu, że zawsze musi być tak, jak ja chcę i trudno mi dzielić siebie samą. Byłabym tak cholernie zazdrosna o moje ciało, rzeczy i jakąkolwiek prywatność. Tak więc wyszło na to, że walentynki spędzam z moim chłopakiem Kubą (a no bo tak nazwałam moje łóżko).
Obraz+1186.jpg
Obraz+1180.jpg
Obraz+1187.jpg
Obraz+1178.jpg
Obraz+1189.jpg
Obraz+1191.jpg
Obraz+1190.jpg
Obraz+1286.jpg
buty- CCC | spodnie- rosegal | kolia, sweter - Primark  | czapka- brooklynbutik

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.