Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
"Los książek zależy od pojętności czytelników"
Zobacz oryginał ndz., 08/09/2013 - 23:2061% Polaków w ciągu ostatniego roku nawet nie tknęło najmniejszym swym palcem książki. Około 11% rzeczywiście czyta - tzn. pochłania rocznie 7 i więcej książek. Wliczają się w to również e-booki.
Ilu z nas czyta książki związane z własnym hobby czy zawodem? Czy chociaż sprawdzamy, czy dany tytuł jest wart poświęcenia mu czasu? Czy od razu stwierdzamy, że na pseudo-naukowy bełkot szkoda czasu?
Dlaczego codziennie 3-5 mln Polaków woli obejrzeć pamiętniki z wakacji, trudne sprawy i inne tego typu produkcje zamiast poczytać jakąś książkę dla przyjemności?
t-shirt : One Mug a Day
spódnica | skirt : vintage, po Mamie | from my Mum
torebka | bag : Handverk
kapelusz | hat : Reserved
okulary | sunglasses : Brylove
buty | shoes : F&F
[Do małej nerki tyle się mieści!]
Jeśli ktoś twierdzi, że interesuje się modą i dodatkowo prowadzi bloga (nie wliczam w to grono szafiarek, które tylko chcą pokazywać swoje stroje - i nie jest to obelga! Po prostu trzeba zrozumieć, że to mogą być osoby, które mają inne zainteresowania np. japońskie filmy, sport, kręcenie filmów, robienie biżuterii itp, a jedynie lubią dzielić się wrażeniami odnośnie ciuchów i to pokazują - nie wiążą swej przyszłości ze światem mody) niby o modzie, a przeczytał/przeczytała w swoim życiu może z jedną książkę jej dotyczącą, złożoną w 70% z obrazków... To jak z tym zainteresowaniem jest?
"Wykształcenie dało ludziom umiejętność czytania, ale nie nauczyło ich umiejętności wyboru lektury. To właśnie jest źródłem sukcesu brukowej literatury"
Ilość czy jakość?
Może ludzie nie czytają, bo literatura delikatnie mówiąc sięgnęła dna i nikt nie tworzy już wiekopomnych, poruszających tłumy gawiedzi tekstów? B Z D U R A. Wystarczy zajrzeć do pierwszej lepszej księgarni, antykwariatu, hipermarketu(!!) czy nawet lokalnej biblioteki, żeby zobaczyć ile książek tam stoi i zatapia się w kurzu. A znajomi na pewno nie trzymają swoich zbiorów w mocarnych sejfach, które chroni super kod, z którym to nawet James Bond sobie nie poradzi. Ale lepiej narzekać na brak czasu, zmęczenie, nieciekawą literaturę...
Inna sprawa, że część obywateli naszej pięknej Ziemi sięga po beznadziejną literaturę typu 1000 i 1 twarzy greya, zmierzch i inne świty, czy zabili go i uciekł. Chyba dobrze jednak, że w ogóle czytają. O gustach się nie dyskutuje...
P.S. A spece od marketingu tak się starają, żeby Polacy czytali - kampania |Nie czytasz? Nie idę z Tobą o łóżka| .
A Wy co ostatnio przeczytaliście? A może sami tworzycie literaturę?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







