Lista blogów » Różnotematycznie.
Light blue.
Zobacz oryginał wt., 22/10/2013 - 11:19Hej! ;)
Pierwszy dzień tygodnia minął mi dość szybko, ale intensywnie. Poranny wf zdecydowanie poprawił mi humor i dodał energii na cały dzień mimo, że z sali wyszłam cała czerwona i zmęczona. Graliśmy w unihokeja i wiecie, co? Jak nigdy tego nie lubiłam (zawsze obrywałam od koleżanek po nogach :D), tak wczoraj świetnie mi się grało, trafiłam też kilka bramek i fajnie układała nam się współpraca w drużynie :) Kolejne zajęcia szybko zleciały- angielski i wykład. Niestety, po południu trochę źle się czułam, ale wieczorem przeszło i mogłam zająć się ciekawszymi rzeczami, niż leżenie plackiem... :) całe szczęście ;) dziś mieliśmy krótsze zajęcia, także już o 10:30 byłam w domu, cały dzień przede mną ;)
Przejdźmy do tego outfitu. Jestem zadowolona, że obecna pogoda pozwala na noszenie nieco lżejszych ubrań, niż mam tutaj na sobie, jednak zestaw ten robiłam trochę ponad tydzień temu, kiedy pogoda była późnojesienna. Błękitna czapa była więc jak najbardziej na miejscu :) chciałam, aby kolory stylizacji dopasowane były właśnie do niej, ponieważ jest ona dodatkiem, który niejedną zimową stylówkę urozmaici. I tak założyłam błękitno- beżową kurteczkę, sweter w szerokie pasy, a do tego (w ramach "wzorowego" kontrastu) legginsy w pepitkę. Czarne botki uważam za klasyk, czarną torbę również- tę pożyczyłam od siostry.
Pierwszy dzień tygodnia minął mi dość szybko, ale intensywnie. Poranny wf zdecydowanie poprawił mi humor i dodał energii na cały dzień mimo, że z sali wyszłam cała czerwona i zmęczona. Graliśmy w unihokeja i wiecie, co? Jak nigdy tego nie lubiłam (zawsze obrywałam od koleżanek po nogach :D), tak wczoraj świetnie mi się grało, trafiłam też kilka bramek i fajnie układała nam się współpraca w drużynie :) Kolejne zajęcia szybko zleciały- angielski i wykład. Niestety, po południu trochę źle się czułam, ale wieczorem przeszło i mogłam zająć się ciekawszymi rzeczami, niż leżenie plackiem... :) całe szczęście ;) dziś mieliśmy krótsze zajęcia, także już o 10:30 byłam w domu, cały dzień przede mną ;)
Przejdźmy do tego outfitu. Jestem zadowolona, że obecna pogoda pozwala na noszenie nieco lżejszych ubrań, niż mam tutaj na sobie, jednak zestaw ten robiłam trochę ponad tydzień temu, kiedy pogoda była późnojesienna. Błękitna czapa była więc jak najbardziej na miejscu :) chciałam, aby kolory stylizacji dopasowane były właśnie do niej, ponieważ jest ona dodatkiem, który niejedną zimową stylówkę urozmaici. I tak założyłam błękitno- beżową kurteczkę, sweter w szerokie pasy, a do tego (w ramach "wzorowego" kontrastu) legginsy w pepitkę. Czarne botki uważam za klasyk, czarną torbę również- tę pożyczyłam od siostry.
legginsy- Gofavor
kurtka- Goodlookin
sweter- no name
buty- no name
torba- New Look
Buziaaaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




