Let's go to the beach
Zobacz oryginał pt., 03/08/2012 - 12:53Wszystko co dobre, szybko się kończy - tak też było w moim przypadku. Wczoraj wieczorem wróciłam z gorącego Egiptu i chociaż tęskniłam trochę za domem, bliskimi, to i tak z chęcią zostałabym tam dłużej. Wiele osób ostrzegało, mówiło złe rzeczy, ale według mnie pobyt tam był po prostu cudowny i nie żałuję, że pojechałam właśnie tam :) Mogłabym opowiadać wam o Egipcie bez końca! Po wylądowaniu na lotnisku od razu wdał się we znaki wielki upał (38°C), który po kilku dniach stawał się już normą. Plaża, basen, morze (28°C!!!) i cały ośrodek po prostu zachwycały! Poza hotelem niestety nie było nic oprócz piachu i innych ośrodków, ale to i tak nie robiło nam różnicy, bo przy hotelu zagwarantowano nam wiele rozrywek :) Miejsce w którym się zatrzymaliśmy znajdowało się 10 km od Safagi. Poniżej pierwsze zdjęcia z wyjazdu, mam jeszcze trochę do pokazania, także czekajcie na kolejne posty z kolejną dawką info. na temat pięknego Egiptu :)
All good things come to an end. Yesterday evening I returned to home from Egypt and I think I'll miss it all time, I wish I could be there longer. Many people warned me, said bad things about Egypt, but in my opinion this was wonderful time and I don't regret that I went right there :) I could tell you many things about Egypt without end! After landing at the airport there was so hot (38 ° C), but after a few days it became the norm. Beach, pool, sea (28°C!) and the hotel was just amazing! Unfortunately outside the hotel there was nothing, only sand and other centers, but it made no difference to us, because the hotel guaranteed us a lot of fun and animations :) The place where we were staying was located 10km from Safaga. Here are the first photos from the trip, wait for the next posts with another info. about Egypt's beautiful :)
bluzka robiona na szydełku / vintage crochet blouse - Oasap
spódnica maxi / maxi skirt - wholesale
czarne okulary / black sunnies - Iloko
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



